Polski miód spadziowy vs. miód Manuka - zaskakujące wyniki porównania
Miód jest jednym z najstarszych naturalnych produktów stosowanych przez człowieka. I to nie tylko jako pożywienie, ale też jako substancja terapeutyczna. Tradycyjne przekazy wiele miejsca poświęcają prozdrowotnemu działaniu miodu. Dziś nauka również często zajmuje się wpływem miodu na zdrowie człowieka. I nie chodzi tu "tylko" o tradycyjne stosowanie produktów pszczelich podczas sezonowych infekcji. W nauce i medycynie istnieje termin "miód medyczny", a miód Manuka powszechnie uważany jest za produkt leczniczy.
Badania nad miodem Manuka trwają nadal. Natomiast polscy naukowcy postanowili sprawdzić czym miód Manuka różni się od rodzimego miodu spadziowego ze spadzi iglastej. Wyniki badań przedstawione w artykule The comparison of the antioxidant, antibacterial and antiviral potential of Polish fir honeydew and Manuka honey zastanawiają. Czy zatem mamy w słoikach z lokalnych pasiek skarb, o jakim nawet nie wiedzieliśmy?
Już w 1892 roku Van Ketel opisał aktywność przeciwbakteryjną miodu. Natomiast dziś naukowcy na całym świecie potwierdzają jego potencjał biologiczny. Najczęściej w publikacjach naukowych pojawia się miód Manuka z Nowej Zelandii. Produkt ten uważany jest za "złoty standard" miodów leczniczych ze względu na wysoką zawartość metyloglioksalu (MGO). Jednak najnowsze badania wskazują, że tradycyjny, polski miód spadziowy może mieć właściwości równie imponujące - a czasem nawet lepsze - niż Manuka. Czy zatem mamy w naszych słoikach prawdziwy prozdrowotny skarb? Który z jednej strony warto mieć w kuchni, a z drugiem może stać się polskim pszczelarskim produktem eksportowym, równie ważnym na rynku co Manuka?
Badanie Grabek-Lejko, oparte na analizie 12 próbek miodu spadziowego z Podkarpacia i czterech próbek miodu Manuka różniących się zawartością MGO (100–>550 mg/kg), porównywało ich właściwości przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i antyoksydacyjne "twarzą w twarz", wykorzystując zestaw modeli biologicznych. Analizy objęły zarówno parametry fizykochemiczne miodów, jak i ich działanie wobec bakterii i bakteriofagów - wirusowych modeli używanych w pracowniach mikrobiologicznych.
Jakość fizykochemiczna miodu spadziowego i Manuka - pierwsze tropy różnic
Podstawowe parametry fizykochemiczne miodów spadziowych i Manuka badacze zestawili najpierw z unijnymi normami jakości (dyrektywa 2014/63/UE). Większość miodów spadziowych spełniała wymagania dotyczące pH, zawartości wody, wolnej kwasowości i barwy. Przewodnictwo elektryczne, które odróżnia miody spadziowe od nektarowych, było wyższe niż 0,8 mS/cm w 83% próbek, co potwierdza ich klasyfikację. Dwie próbki spadziowe (1 i 2) wyróżniały się jednak niskim przewodnictwem i podwyższonym HMF. To sugerowało możliwe przegrzanie lub inne zaburzenia jakości - i konsekwentnie wykazywały niższą aktywność biologiczną.
Dla Manuka, charakterystyczne niskie przewodnictwo (ponieważ są to miody nektarowe) oraz DN (liczba diastazowa) w zakresie 3–8 były zgodne z oczekiwaniami i wcześniej opisywanymi wartościami w literaturze. To przypomina, że parametry fizykochemiczne miodów różnią się zasadniczo w zależności od ich pochodzenia botanicznego i technologii produkcji.
Antyoksydacyjny potencjał - czyli jak miód "neutralizuje" wolne rodniki
Aby ocenić potencjał antyoksydacyjny badanych miodów, naukowcy zastosowali metodę FRAP, mierzącą zdolność neutralizowania wolnych rodników, oraz klasyczny odczynnik Folina-Ciocalteu do oznaczania całkowitej zawartości związków fenolowych (TPC). Wyniki jednoznacznie potwierdziły, że polskie miody spadziowe charakteryzują się bardzo wysoką aktywnością przeciwutleniającą. Z wyłączeniem dwóch próbek o wątpliwej jakości, wartości FRAP mieściły się w szerokim zakresie od 1830,30 do 3656,06 µmol Trolox/kg, co plasuje je wśród miodów o szczególnie wysokim potencjale antyoksydacyjnym. Dla porównania, średnia wartość FRAP miodów Manuka wyniosła 2802,27 µmol Trolox/kg - poziom zbliżony do najlepszych próbek miodów spadziowych z Polski.
Równie interesujące okazały się wyniki dotyczące zawartości związków fenolowych, czyli naturalnych substancji roślinnych odpowiadających za znaczną część właściwości przeciwutleniających miodu. W miodach spadziowych całkowita zawartość fenoli wahała się od 583,87 do 1102,42 mg GAE/kg i była porównywalna z wartościami uzyskanymi dla miodów Manuka. Oznacza to, że oba typy miodu czerpią swój potencjał antyoksydacyjny z podobnie bogatego "zaplecza" fenolowego. Potwierdza to również bardzo silna dodatnia korelacja pomiędzy wynikami FRAP a TPC (r = 0,91), która jasno wskazuje, że to właśnie związki fenolowe w największym stopniu odpowiadają za zdolność miodów do neutralizowania stresu oksydacyjnego.
Profil polifenoli, czyli jak "odcisk chemiczny" miodu wpływa na jego aktywność
Analiza profilu polifenoli metodą chromatografii cienkowarstwowej HPTLC wykazała wyraźne różnice pomiędzy typowym miodem spadziowym a Manuka. Charakterystyczne pasmo z wartością Rf = 0,35 było obecne we wszystkich prawidłowych próbkach spadziowych i było słabiej widoczne w próbkach o wątpliwej jakości. Manuka natomiast wyróżniała się innymi pasmami przy Rf = 0,74 i 0,52, odzwierciedlając specyficzne związki takie jak leptosperyna, kwas migdałowy czy kwas kojowy.
Zarówno miód Manuka, jak i spadziowy mają odmienne profile fenolowe, co może tłumaczyć ich różne mechanizmy działania przeciwko mikroorganizmom. Okazało się również, że próbki spadziowe o najbardziej "typowym" profilu polifenolowym były jednocześnie najbardziej aktywne biologicznie.
Mechanizmy przeciwbakteryjne - peroksyd lub nie tylko peroksyd?
W badaniu szczególną uwagę poświęcono również aktywności oksydazy glukozowej (GOX) - enzymu naturalnie obecnego w miodzie, który uaktywnia się po jego rozcieńczeniu, czyli w warunkach zbliżonych do tych, jakie panują na powierzchni rany lub w wilgotnym środowisku biologicznym. GOX katalizuje przemianę glukozy do kwasu glukonowego, a produktem ubocznym tego procesu jest nadtlenek wodoru (H₂O₂) - najważniejszy czynnik odpowiadający za klasyczne, przeciwbakteryjne działanie miodu. To właśnie ten mechanizm, określany jako "peroxide activity", od dekad uznawany jest za jeden z filarów bioaktywności miodu.
Analizy wykazały wyraźne różnice pomiędzy miodami spadziowymi a miodem Manuka. Miody spadziowe charakteryzowały się istotnie wyższą aktywnością GOX, mieszczącą się w zakresie 18,64–43,50 mU/ml, podczas gdy wartości obserwowane w miodach Manuka były znacznie niższe. Produkcja nadtlenku wodoru w miodach spadziowych nie była natychmiastowa – jej maksimum najczęściej osiągano po 4–6 godzinach inkubacji, co jest zgodne z wcześniejszymi obserwacjami innych zespołów badawczych. Taka kinetyka sugeruje, że miód działa jak "opóźniony antyseptyk", stopniowo uwalniając substancję przeciwdrobnoustrojową w czasie.
W przypadku miodu Manuka sytuacja wygląda inaczej. Niska produkcja H₂O₂ potwierdza wcześniejsze doniesienia, według których wysokie stężenia metyloglioksalu (MGO) - charakterystycznego składnika tego miodu – mogą prowadzić do strukturalnej modyfikacji oksydazy glukozowej i ograniczać jej aktywność. W efekcie Manuka opiera swoje działanie przeciwdrobnoustrojowe nie na nadtlenku wodoru, lecz na tzw. "non-peroxide activity", związanej głównie z obecnością MGO oraz specyficznych związków fenolowych pochodzących z nektaru roślin rodzaju Leptospermum.
Oznacza to, że choć oba rodzaje miodu wykazują silne właściwości przeciwbakteryjne, czynią to poprzez odmienne mechanizmy biologiczne. Miody spadziowe wykorzystują przede wszystkim kontrolowaną produkcję nadtlenku wodoru, natomiast miód Manuka działa w dużej mierze niezależnie od tego szlaku, co czyni oba produkty nie konkurentami, lecz raczej przykładami dwóch różnych, naturalnych strategii antybakteryjnych wypracowanych przez pszczoły i środowisko, w którym powstaje miód.
Przeciwbakteryjna potęga miodu - MIC i MBC
Testy mikrobiologiczne z czterema gatunkami bakterii wykazały, że oba rodzaje miodów hamują wzrost drobnoustrojów, ale z różną skutecznością:
- Największą wrażliwość wykazywały bakterie Gram-dodatnie (Staphylococcus aureus, Bacillus cereus), z średnimi wartościami MIC około 20,5–21,0% (v/v).
- Escherichia coli była najbardziej oporna, z średnim MIC około 22,5%.
- Wartości MBC (minimalne stężenie bakteriobójcze) były wyższe niż MIC, szczególnie dla B. cereus.
Ciekawe jest to, że niektóre spadziowe próbki hamowały wzrost bakterii równie skutecznie, a czasem nawet lepiej niż miód Manuka. Przy stężeniu 25% większość miodów ograniczała wzrost bakterii o >90%, szczególnie bakterii Gram-dodatnich.
Eksperymenty z krzywymi wzrostu pokazały, że miód nie tylko hamuje proliferację bakterii, ale również wydłuża ich fazę zastoju, co jest zjawiskiem często obserwowanym w przypadku miodu Manuka.
Przeciwwirusowe właściwości miodów - kiedy miód działa jak "hamulec"
Aktywność przeciwwirusową miodów oceniano z wykorzystaniem bakteriofagów jako modeli wirusowych, co jest powszechną praktyką w badaniach laboratoryjnych, ponieważ większość klinicznie istotnych wirusów człowieka to wirusy RNA. W badaniu zastosowano fag phi6, czyli otoczkowy wirus RNA uznawany za modelowy substytut wirusów otoczkowych człowieka, w tym SARS-CoV-2, a także MS2 - bezotoczkowy wirus RNA, oraz dwa wirusy DNA: phiX174 i T7, tradycyjnie uważane za bardziej oporne na inaktywację.
Uzyskane wyniki okazały się zaskakujące. Zarówno miód Manuka o najwyższej zawartości metyloglioksalu, jak i wybrane próbki miodu spadziowego (3, 4, 7 i 9) bardzo skutecznie redukowały liczbę cząstek faga phi6, co sugeruje wysoki potencjał wobec wirusów otoczkowych, których wrażliwość często wiąże się z uszkodzeniem lipidowej osłonki. Jeszcze bardziej wyraźne różnice zaobserwowano w przypadku faga MS2 – dla większości miodów spadziowych aktywność przeciwwirusowa była wyższa niż dla miodu Manuka. Nawet wobec wirusów DNA odnotowano istotną redukcję liczby cząstek wirusowych, sięgającą 1,37–2,71 log₁₀ PFU/ml.
Badania zależne od czasu inkubacji wykazały, że po zaledwie dwóch godzinach kontaktu z 50-procentowym roztworem miodu spadziowego cząstki MS2 ulegały całkowitej inaktywacji, podczas gdy miód Manuka działał wobec tego wirusa wyraźnie słabiej. W przypadku phi6 redukcja liczby cząstek przekraczała 3 log₁₀ już po dwóch godzinach, a po kolejnych dwóch godzinach osiągała nawet 5 log₁₀ w trzech z czterech badanych próbek miodu spadziowego, przy czym w jednym przypadku wirus został całkowicie wyeliminowany.
Co to oznacza dla zdrowia i przyszłych badań?
Badanie to jest jedną z pierwszych kompleksowych analiz porównujących przeciwwirusową aktywność miodu spadziowego i Manuka z wykorzystaniem modeli wirusowych. Wyniki pokazują, że potencjał przeciwbakteryjny i przeciwwirusowy miodu spadziowego z Polski jest nie tylko porównywalny z Manuka, ale w wielu testach może być równie silny lub nawet wyższy.
Nie oznacza to, że miód spadziowy "zastąpi" leki przeciwwirusowe - to wciąż materiał laboratoryjny, a nie terapia kliniczna. Jednak takie dane sugerują, że naturalne produkty, zwłaszcza lokalne jak miód spadziowy, mają ogromny potencjał do dalszych badań i możliwych zastosowań wspomagających leczenie infekcji bakteryjnych i wirusowych.
Opracowano na podstawie
Grabek‑Lejko D, Miłek M, Dżugan M. The comparison of the antioxidant, antibacterial and antiviral potential of Polish fir honeydew and Manuka honeys, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC11682447/, Data odczytu: 2026.01.01
Liczba wyświetleń artykułu: 575
Komentarze z forum pszczelarskiego
factis 2026-01-06 17:59:11
Tomasz11 2026-01-08 14:20:38
Niemieckie Stowarzyszenie Pszczelarzy krytykuje wyniki testów miodu
Krytyka wyników badania miodu Edyta Glebocki
Fałszowanie miodu? Mit kontra sklepowa rzeczywistość
Miód w Polsce nie jest fałszowany Portal Pszczelarski
HarmHoney: Pierwsze próbki z Niemiec w drodze do UE
Pierwsze próbki miodu spływają do badań Edyta Glebocki
Miód - co pszczelarz powinien o nim wiedzieć?
Podstawowe informacje na temat miodu. Skład chemiczny, właściwości, dawkowanie Portal Pszczelarski
Jakość miodu. Przepisy, normy i parametry oceny jakości miodu
Portal Pszczelarski
Pasieka ekologiczna - idea i wymagania
Przepisy dotyczące pasieki ekologicznej Portal Pszczelarski
Pszczelarze z Rumunii oczekują wsparcia UE ws. weryfikacji cen i jakości miodu 2023
Miód z Chin i Ukrainy zalewa Rumunię Edyta Glebocki












