Portal Pszczelarski

Na czym polega chemiczna odporność społeczna rodziny pszczelej?

chemiczna odporność społeczna rodziny pszczelej rodzina pszczela

Zgnilec amerykański, warroza, coraz częstsze niewyjaśnione upadki rodzin pszczelich z dnia na dzień, zatrucia pokarmem, niepewnym ciastem czy pestycydami, mikroplastik, a teraz jeszcze szerszeń żółtonogi. Lista zagrożeń, z jakimi mierzy się współcześnie pszczelarstwo, nie tylko w Polsce, wydłuża się z dnia na dzień. Dlatego tak ważne jest, abyśmy jako pszczelarze wiedzieli jak najwięcej o mechanizmach obronnych pszczoły miodnej - pojedynczego osobnika jak i całej kolonii. 

Najnowsze badania, które ukazały się 19 października 2026 roku na łamach ISME Communications: Spatially organized chemical defences shape microbial communities in honey bee colonies  wnoszą wiele wartościowej wiedzy o odporności społecznej pszczelej rodziny. Wskazują różne poziomy budowania odporności i wybiórczość mechanizmów. Wnioski pozwalają natomiast na wprowadzenie nowych praktyk w pasiece i jej okolicach, które mogą zmniejszyć presję na odporność rodzin w pasiece. Czym zatem jest chemiczna odporność rodziny pszczelej i jak tą wiedzę wykorzystać w praktyce pszczelarskiej? 

Czym jest chemiczna odporność rodziny pszczelej?

Odporność rodziny pszczelej nie jest wyłącznie sumą odporności poszczególnych pszczół. Kolonia tworzy organizm, w którym znaczenie mają również warunki panujące wewnątrz ula, zachowanie pszczół, mikroorganizmy zasiedlające poszczególne jego części oraz substancje pochodzące zarówno od samych pszczół, jak i ze środowiska. 

Chemiczna odporność rodziny pszczelej to, mówiąc wprost, zdolność do wykorzystywania naturalnych właściwości miodu, propolisu, pyłku, wosku oraz wydzielin gruczołów pszczelich do ograniczania rozwoju niepożądanych mikroorganizmów oraz podtrzymania rozwoju innych. Największy zakres obrony dotyczy bakterii. Co ciekawe, właściwości przeciwdrobnoustrojowe, a raczej substancje je zawierające, są częścią przestrzennie uporządkowanego systemu. Różne części ula pełnią odmienne funkcje. Z kolei środowisko, z którego rodzina pozyskuje surowce, wpływa na skład chemiczny i aktywność tych naturalnych barier. Wiele mówimy o mikroplastiku, także w ulu i produktach pszczelich, o zanieczyszczeniach herbicydami, pestycydami, akarycydami (czyli pozostałościami leków, którymi zwalczamy warrozę). Te badania potwierdzają, że zanieczyszczenia pyłku czy wosku, o których mówi się coraz więcej w kontekście fałszowanej węzy i magazynowania pozostałości leków w wosku, mocno wpływają na rodzinę pszczelą i mogą decydować o jej przetrwaniu. 

Dlatego też, jako pszczelarze, musimy patrzeć szerzej. Troska o odporność rodziny nie powinna ograniczać się do zwalczania chorób czy pasożytów. Obecnie pszczelarz musi wziąć pod uwagę również warunki, w jakich pasieka funkcjonuje i z jakich pożytków korzysta. Różnorodność dostępnych roślin, źródeł pyłku i nektaru oraz materiałów żywicznych wspiera naturalne mechanizmy obronne rodziny. 

nawłoć

Dlaczego tak wiele zależy od całej kolonii, pasieki i środowiska?

Pszczoła miodna nie funkcjonuje w ulu jako pojedynczy organizm. Jej "organizmem" jest rodzina. To właśnie kolonia tworzy system, w którym poszczególne owady, mikroorganizmy oraz takie materiały jak miód, propolis, pyłek czy wosk wzajemnie na siebie oddziałują. Badania pokazują, że wraz z przemieszczaniem się przez kolejne części ula zmienia się zarówno skład mikroorganizmów, jak i aktywność przeciwdrobnoustrojowa oraz skład chemiczny materiałów. Zatem chemiczna odporność rodziny pszczelej w różnych miejscach gniazda jest odmienna i chroni w inny sposób. 

Co ciekawe, ten przestrzenny porządek jest zachowany w rodzinach zdrowych. Natomiast w rodzinach podlegających presji stresu uporządkowanie chemicznej ochrony spada. Obniża się również jej skuteczność.

Jeszcze szersze znaczenie ma środowisko. To właśnie miejsce, w którym rodzina funkcjonuje, wyjaśniało dużą część różnic w aktywności przeciwdrobnoustrojowej i "składzie chemicznym ula". Można więc powiedzieć, że rodzina pszczela buduje swoją odporność z tego, co ma do dyspozycji. Zarówno wewnątrz ula, jak i w otaczającym krajobrazie. Zatem można założyć, że im bardziej bioróżnorodne środowisko pasieki oraz im większa czystość otoczenia, tym większa odporność pszczół. 

Dlaczego obecnie chemiczna odporność rodziny pszczelej jest poddawana tak dużej presji

W badaniu 24 uli z 5 pasiek miejsce położenia pasieki wyjaśniało 34% różnic w aktywności przeciwdrobnoustrojowej i 26% różnic w ich składzie chemicznym. To ważna wskazówka. Zatem środowisko wokół pasieki może mieć istotny związek z odpornością rodzin pszczoły miodnej.

Warto przy tym pamiętać, że współczesne zagrożenia nie działają w odosobnieniu. Choroby, pasożyty, niedobory pokarmowe czy zanieczyszczenia środowiska wpływają na zdrowie pszczół na różnych poziomach. Autorzy badania zaobserwowali również, że u rodzin znajdujących się pod stresem *pasożyty, pestycydy, ale i drapieżniki) przestrzenne zróżnicowanie społeczności mikroorganizmów było słabiej zaznaczone. Osłabia się zatem również bariera biologiczna ula. I jak łatwo ją zachwiać. Czego przykładem jest, niestety. dosłownie, znikanie, zakarmionych rodzin jesienią z dnia na dzień, o którym coraz częściej czytamy na forach i grupach pszczelarskich. 

Dlatego warto spojrzeć na otoczenie pasieki nie tylko jak na źródło pożytku, lecz także jako na źródło surowców potrzebnych pszczołom do budowania naturalnej ochrony. Różnorodność roślin, dostęp do pyłku, nektaru i żywic mogą mieć znaczenie dla składu chemicznego produktów ula. Badanie nie dowodzi, że większa różnorodność pożytków sama w sobie zapobiega chorobom, ale wskazuje, że zdrowie rodziny pszczelej zależy nie tylko od tego, z czym musi walczyć, lecz także od zasobów, którymi dysponuje, aby się bronić. To niezwykle ważne w codziennej pracy w pasiece, jak i przy planowaniu jej otoczenia.

pole maku

Właściwości odpornościowe miodu, mleczka pszczelego i pierzgi - oraz jak wykorzystać tą wiedzę dla dobra pasieki?

Miód, mleczko pszczele i pierzga pełnią w rodzinie różne funkcje, ale łączy je wspólne budowanie odporności rodziny. Każdy z tych produktów ma inny skład i właściwości. Natomiast zawarte w nich związki mogą również ograniczać rozwój drobnoustrojów. Z tego dobrodziejstwa korzystamy, spożywając produkty pszczele, i te same właściwości - a także dodatkowe bariery, bronią "organizmu" rodziny pszczelej. Dlatego naturalna ochrona rodziny jest ściśle związana z jej codziennym dostępem do pożytków . Warto więc przyjrzeć się bliżej temu, co te produkty dają pszczołom i jakie znaczenie może mieć ta wiedza w praktyce pszczelarskiej.

1. Miód - coś więcej niż źródło energii

Miód to przede wszystkim podstawowe paliwo dla rodziny pszczelej, ale ma również naturalne właściwości przeciwdrobnoustrojowe. Odpowiadają za nie między innymi wysokie stężenie cukrów, niska zawartość wody, kwaśny odczyn oraz obecność określonych związków chemicznych, w tym nadtlenku wodoru oraz dodatek enzymów pszczelich. Właściwości miodu mogą się różnić w zależności od jego pochodzenia i składu.

Naukowcy prowadzący badanie zauważyli między innymi związek właściwości przeciwdrobnoustrojowych miodu  z zawartością nadtlenku wodoru. To kolejny argument za tym, że produkty wytwarzane przez pszczoły warto postrzegać nie tylko jako pokarm, ale również jako element ich naturalnego systemu obronnego. W tym kontekście jeszcze groźniejsze wydają się luki pożytkowe i letni głód w pasiece, który w Polsce obserwujemy już niemal co roku.

2. Pierzga - znaczenie ma nie tylko ilość, ale i dostępność pokarmu

Pierzga jest jednym z najważniejszych źródeł białka dla rodziny pszczelej. Dostarcza również tłuszczów, witamin i składników mineralnych, potrzebnych między innymi do wychowu czerwiu i prawidłowego rozwoju młodych pszczół. Jej znaczenie jest szczególnie widoczne wtedy, gdy rodzina intensywnie się rozwija i musi wykarmić kolejne pokolenie robotnic.

Pyłek i pierzga zawierają także różne związki pochodzenia roślinnego, z których część wykazuje aktywność przeciwdrobnoustrojową. Ich skład zależy między innymi od gatunków roślin, z których pochodzi pyłek. Nie oznacza to, że każda pierzga będzie miała takie same właściwości, ale zwraca uwagę na znaczenie różnorodności pokarmu.

3. Propolis - chemiczna tarcza ula

Propolis jest niezwykle ważny. Pszczoły wykorzystują go do uszczelniania i zabezpieczania ula. Zawarte w nim związki roślinne, przede wszystkim flawonoidy i związki fenolowe, wykazują działanie przeciwdrobnoustrojowe. W badaniu skład chemiczny propolisu był wyraźnie związany z jego aktywnością przeciwko badanym mikroorganizmom.

Dlatego warto umożliwiać rodzinom dostęp do naturalnych źródeł żywic.

4. Wosk - nie tylko materiał budulcowy

Wosk kojarzymy przede wszystkim z budową plastrów i magazynowaniem zapasów, ale jest również częścią środowiska, w którym przez cały sezon funkcjonuje rodzina. Badanie wykazało, że jego aktywność przeciwdrobnoustrojowa była słabsza niż miodu czy propolisu, a różnice między próbkami wiązały się m.in. z obecnością związków aromatycznych i flawonoidowych.

Warto jednak zwracać uwagę na jakość wosku znajdującego się w ulach. Wosk nie jest wprawdzie główną barierą chemiczną, ale przez lata może gromadzić pozostałości leków i chemikaliów, mikroplastik. W efekcie ramki z węzą, nawet przetopioną z własnego wosku z pasieki, stają się chemicznym zagrożeniem. 

W tym momencie warto wspomnieć o metodach biotechnicznych walki z warrozą, w których tak często piszemy (bardzo warto przeczytać naszą rozmowę z profesorem Krzysztofem Olszewskim). Pozwalają one bowiem na zmniejszenie ilości leków w pasiece, a zatem i w wosku. 

Co z tego wynika dla praktyki pszczelarskiej?

Najważniejszy wniosek jest prosty: o kondycję rodziny warto dbać na kilku poziomach jednocześnie. Odpowiednie zapasy, dostęp do zróżnicowanego pokarmu, dobre warunki rozwoju i właściwa profilaktyka chorób wzajemnie się uzupełniają.  Dodatkowo warto dbać o czystość chemiczną w ulu. Jedno to uważać, czy pożytki rolnicze, na jakie wozimy ule, są niepryskane. Z drugiej rozsądnie zarządzać leczeniem warrozy, tak, by zmniejszyć ilość akarycydów odkładających się w wosku. 

Warto też pamiętać, że naturalne mechanizmy obronne wspierają rodzinę, ale nie zastępują monitorowania warrozy, rozpoznawania chorób ani reagowania na zatrucia. Rolą pszczelarza jest stworzenie takich warunków, aby pszczoły mogły prawidłowo się odżywiać, rozwijać i korzystać z własnych mechanizmów obronnych. I nie zaburzać ich niepotrzebnymi suplementami, lekami, biostymulatorami. Czasami wystarczy po prostu pozwolić pszczołom żyć (jak powiedziała nam profesor Anna Strachecka w rozmowie). 

Praktyczne wnioski płynące z badania - co może zrobić pszczelarz?

  • Pożytek ma znaczenie. Różnorodność roślin miododajnych i pyłkodajnych wokół pasieki wpływa na skład chemiczny miodu, pierzgi i propolisu.
  • Pilnuj wosku. Może gromadzić pozostałości akarycydów. Sprawdzaj pochodzenie węzy i bądź czujny na przypadki jej fałszowania.
  • Nie ograniczaj pszczołom dostępu do propolisu. Żywice roślinne są surowcem do jego produkcji.
  • Nie patrz na produkty ula osobno. Miód, pierzga, propolis i wosk w różny sposób chronią ul przed bakteriami, wirusami i grzybami i działają w różnych miejscach ula.
  • Nie zastępuj profilaktyki „naturalną odpornością". Monitoruj warrozę i reaguj na niepokojące objawy. 

Bibliografia

Fernandes, K. E., Levina, A., Frost, E. A., Carter, D. A. (2026). Spatially organized chemical defences shape microbial communities in honey bee colonies. ISME Communications, 6(1), ycag247, https://academic.oup.com/ismecommun/article/6/1/ycag247/8943587?login=false, Data dostępu: 2026.10.22

Baran J., Ciągłość pożytków - dlaczego jest tak ważna?, https://www.portalpszczelarski.pl/artykul/3172-ciaglosc-pozytkow-dlaczego-jest-tak-wazna, Data dostępu: 2026.10.24



Liczba wyświetleń artykułu: 8

Komentarze z forum pszczelarskiego

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy i weź udział w dyskusji!




  Współpracują z portalem:

Celina Habryka

Celina Habryka

Autorka tekstów

Doktorantka w Katedrze Analizy i Oceny Jakości Żywności na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie. Zajmuje się badaniem właściwości fizykochemicznych miodów.

Podział miodów pitnych

Rodzaje miodu ze względu na pochodzenie

Martyna Walerowicz

Martyna Walerowicz

Autorka tekstów

Dziennikarz. Ukończyła studia ogrodnicze, na których zajmowała się pszczelarstwem i owadami zapylającymi.

Pszczoła na kofeinie i miód kawowy

Konopie indyjskie i ich wpływ na pszczoły

Royalaktyna a rozwój matki pszczelej

Centrum Apiterapii ApiBałt

Centrum Apiterapii ApiBałt

Bałtów 8, 27-423 Bałtów (na terenie Bałtowskiego Kompleksu Turystycznego) Telefon: +48 530-747-744 E-mail: biuro@apibalt.pl

Mini SPA w Bałtowie