Tropilaelaps mercedesae jednym z głównych tematów EurBee11 2026. Czy są już w Polsce?
Jeszcze kilka lat temu Tropilaelaps mercedesae był dla większości europejskich pszczelarzy pasożytem znanym głównie z literatury dotyczącej Azji. Dziś sytuacja jest zupełnie inna. Roztocz, który przez dziesięciolecia kojarzono przede wszystkim z południową i południowo-wschodnią Azją, został potwierdzony w koloniach europejskiej pszczoły miodnej na zachodnim kierunku swojej ekspansji. W 2024 r. opublikowano pierwsze doniesienia o ustabilizowanych populacjach Tropilaelaps mercedesae w Europie, dotyczące południowo-zachodniej Rosji i Gruzji. W 2026 r. ukazała się natomiast praca, która po raz pierwszy w sposób systematyczny zestawiła potwierdzony zasięg geograficzny tego pasożyta.
To właśnie zmiana sytuacji epidemiologicznej tłumaczy, dlaczego Tropilaelaps zajmuje tak dużo miejsca w programie tegorocznej EurBee11 w Bolonii. Nie chodzi już o odległy problem azjatyckiego pszczelarstwa. Europejskie laboratoria diagnostyczne, służby weterynaryjne i naukowcy muszą odpowiedzieć na znacznie bardziej praktyczne pytania: jak szybko wykryć pierwsze porażone rodziny, jak odróżnić Tropilaelapsmercedesae od warrozy, jak monitorować jego rozprzestrzenianie i czym skutecznie ograniczać populację pasożyta, jeżeli pojawi się w kolejnych krajach.
EurBee11 w Bolonii wrzesień 2026: od biologii pasożyta do europejskiego systemu wczesnego ostrzegania
Europejska Konferencja Apidologii EurBee11 odbędzie się w Bolonii w dniach 7-10 września 2026 r. Oficjalny program obejmuje dziesięć głównych obszarów tematycznych, wśród których znajdują się m.in. zdrowie pszczół i One Health, monitoring, genetyka, zmiany klimatu, polityka dotycząca spadku liczebności zapylaczy oraz relacje między pszczołami hodowlanymi i dzikimi.
Tropilaelaps nie został przy tym potraktowany jako jeden z wielu marginalnych tematów. W programie znajdują się prace dotyczące biologii roztocza, diagnostyki, monitoringu, rozwoju populacji, wirusów oraz zwalczania.
Szczególnie interesujący jest blok prezentacji zaplanowanych na 8 września. Léna Barascou przedstawi wyniki dotyczące strategii ograniczania Tropilaelaps, a Guntima Suwannapong wyniki badań nad skutecznością propolisu pszczół bezżądłowych i ekstraktów z Moringa oleifera oraz ich wpływu na czerw podczas inwazji (Assessment of the Efficacy and Brood Toxicity of Stingless Bee Propolis and Moringa oleifera Extracts Against Tropilaelaps mercedesae )
9 września temat pojawia się ponownie z jeszcze bardziej praktycznej strony. Gianluca Francini zaprezentuje system „Tropi Alarm”, wykorzystujący sztuczną inteligencję do nieinwazyjnego monitorowania obecności roztoczy w rodzinach pszczelich. W tym samym bloku Olav Rueppell przedstawi wyniki dotyczące przejścia T. mercedesae z Apis dorsata na Apis mellifera oraz związanych z tym zmian w transkryptomie i wiromie pasożyta oraz żywiciela.
W programie konferencji znajdują się kolejne prace o bardzo bezpośrednim znaczeniu dla praktyki. Aleksandar Uzunov przedstawi metodę Rapid Brood Decapping do wykrywania T. mercedesae, Geoffrey Williams - porównanie dynamiki populacji Tropilaelaps i Varroa destructor, a także wykorzystanie środowiskowego DNA do wykrywania Tropilaelaps. Osobny poster dotyczy nowych wirusów związanych z T. mercedesae.
Jeszcze ważniejsze jest jednak to, co wydarzy się 11 września, dzień po zakończeniu EurBee. W Bolonii odbędzie się 16. doroczny warsztat Europejskiego Laboratorium Referencyjnego ds. Zdrowia Pszczół (EURL) oraz sieci krajowych laboratoriów referencyjnych. Spotkanie będzie poświęcone m.in. badaniom nad Tropilaelaps, aktualnej sytuacji zdrowotnej pszczół oraz wytycznym dotyczącym nadzoru i wczesnego wykrywania tego roztocza. Warsztat jest przeznaczony dla krajowych laboratoriów referencyjnych.
To zestawienie jest bardzo wymowne. EurBee nie traktuje Tropilaelaps wyłącznie jako tematu entomologicznego. W Bolonii spotykają się trzy poziomy problemu: biologia pasożyta, praktyczna diagnostyka pasieczna oraz europejski system nadzoru i regulacji.
Czym właściwie jest Tropilaelaps mercedesae?
Tropilaelaps mercedesae jest pasożytniczym roztoczem z rodziny Laelapidae. Jego pierwotnymi żywicielami były wielkie pszczoły azjatyckie, przede wszystkim Apis dorsata. Po wprowadzeniu Apis mellifera do Azji pasożyt uzyskał dostęp do nowego żywiciela i zaczął wykorzystywać rodziny pszczoły europejskiej.
Ta zmiana żywiciela ma zasadnicze znaczenie dla obecnej sytuacji. Apis mellifera okazała się nie tylko podatna na porażenie, ale może również zapewnić pasożytowi warunki do utrzymywania trwałych populacji. Najnowsza literatura pokazuje, że T. mercedesae jest obecnie zdolny do funkcjonowania w koloniach A. mellifera również poza naturalnym zasięgiem A. dorsata. Dotyczy to m.in. Gruzji, Uzbekistanu, południowej Rosji i Korei Południowej.
To jeden z najważniejszych wniosków ostatnich lat: do dalszego rozprzestrzeniania się T. mercedesae nie jest konieczna obecność jego pierwotnego gospodarza.
Najważniejsza różnica w stosunku do Varroa
Dla pszczelarza najważniejszą informacją dotyczącą biologii Tropilaelaps jest to, że jego cykl życiowy jest znacznie silniej związany z czerwiem niż cykl Varroa destructor.
Samice Tropilaelaps rozmnażają się w komórkach z czerwiem. Pasożytują na rozwijających się pszczołach, natomiast nie potrafią przez dłuższy czas odżywiać się na dorosłych robotnicach. Faza przebywania na dorosłych pszczołach jest krótka i służy przede wszystkim przemieszczaniu się do kolejnych komórek z czerwiem. Badania wskazują, że możliwość szybkiego przechodzenia pomiędzy kolejnymi komórkami z czerwiem jest jednym z powodów bardzo wysokiej dynamiki populacji.
To właśnie tutaj pojawia się zasadnicza różnica względem warrozy. Varroa destructor może przetrwać na pszczołach dorosłych przez dłuższy czas. Tropilaelaps jest znacznie bardziej zależny od obecności aktywnego czerwienia.
Z punktu widzenia gospodarki pasiecznej ta cecha pasożyta może być jednocześnie jego największą słabością.
Jeżeli rodzina zostanie pozbawiona odpowiedniej ilości czerwiu na wystarczająco długi czas, możliwości rozmnażania Tropilaelaps zostają poważnie ograniczone. Stąd zainteresowanie metodami takimi jak izolowanie matki, czasowe przerywanie czerwienia, usuwanie czerwiu czy inne zabiegi biotechniczne. Nie oznacza to jednak, że można po prostu zastosować schemat zwalczania warrozy. Biologia obu roztoczy jest na tyle różna, że konieczne jest opracowanie odrębnych strategii biotechnicznych w pasiekach!
Dlaczego Tropilaelaps może tak szybko niszczyć rodzinę?
Problemem nie jest wyłącznie samo uszkodzenie pojedynczych larw i poczwarek. Roztocze rozmnaża się szybko, a kolejne pokolenia mogą w krótkim czasie doprowadzić do bardzo dużego obciążenia czerwia.
Porażony czerw zamiera lub rozwija się nieprawidłowo. W rodzinie pojawia się obraz przypominający ciężką warrozę: nieregularny czerw, uszkodzone lub perforowane zasklepy, wygryzany czerw, martwe poczwarki i pszczoły o deformacjach skrzydeł. U dorosłych pszczół obserwowano również skrócenie długości życia i obniżenie masy ciała w momencie wygryzania. Badania wykazały ponadto związek porażenia T. mercedesae z infekcjami wirusowymi, w tym wirusem zdeformowanych skrzydeł - DWV.
Dlatego objawy kliniczne mogą być mylące. Pszczelarz może zobaczyć rodzinę wyglądającą jak ciężko porażona warrozą, podczas gdy rzeczywistym problemem jest drugi gatunek roztocza.
To szczególnie ważne w pierwszych ogniskach. Nie wystarczy stwierdzić, że „w rodzinie są roztocza”. Trzeba ustalić, jakie roztocza.
Tropilaelaps jest mniejszy od Varroa - i właśnie dlatego jego wykrywanie jest problemem
W praktyce diagnostycznej rozmiar pasożyta ma ogromne znaczenie. Tropilaelaps jest mniejszy i bardziej wydłużony od Varroa destructor. Ma długie odnóża i porusza się bardzo szybko. To sprawia, że część metod stosowanych rutynowo do wykrywania warrozy może działać znacznie gorzej. Roztocze nie musi łatwo przechodzić przez dennice z siatką, a podczas niektórych metod pobierania próbek może pozostawać na ciele pszczół.
Dlatego w przypadku Tropilaelaps szczególnego znaczenia nabiera bezpośrednia obserwacja rodziny.
W badaniach nad diagnostyką testowano m.in. strząsanie i obserwację czerwia, metody oparte na cukrze pudrze, badanie odsklepionego czerwia oraz techniki pozwalające szybko odsłonić komórki. Szczególnie interesująca jest metoda szybkiego odsklepiania czerwia, rozwijana m.in. przez zespół Uzunova i współpracowników. Jej zaletą jest możliwość obserwowania roztoczy opuszczających komórki z czerwieniem, bez konieczności wykonywania dużej liczby klasycznych zabiegów diagnostycznych. Temat ten będzie przedstawiony również podczas EurBee11.
To nie jest detal techniczny. Jeżeli pasożyt pojawi się w kraju, jakość pierwszej diagnostyki będzie jednym z najważniejszych elementów odpowiedzi na ognisko.
Gdzie Tropilaelaps występuje obecnie?
Najnowszym punktem odniesienia jest praca Rogana Tokacha, Arathi Seshadri, Stephanie Rogers, Bajaree Chuttong, Chuleui Junga i Geoffreya Williamsa, opublikowana online 27 marca 2026 r. w Journal of Apicultural Research. Autorzy celowo zastosowali restrykcyjne kryteria: uwzględniali tylko doniesienia, w których identyfikację T. mercedesae potwierdzono metodami molekularnymi lub odpowiednią identyfikacją morfologiczną.
To ważne, ponieważ starsza literatura dotycząca Tropilaelaps zawiera problemy z identyfikacją gatunkową. Historycznie T. mercedesae i inne gatunki rodzaju były w części publikacji mylone lub rozpoznawane na podstawie metod, które według współczesnych standardów nie pozwalają na pewne przypisanie gatunku.
Autorzy pracy z 2026 r. potwierdzili obecność T. mercedesae w szeregu państw Azji oraz w nowych lokalizacjach na zachód od wcześniejszego centrum występowania. Wśród najważniejszych dla europejskiej sytuacji znajdują się Gruzja, Uzbekistan oraz rosyjski Kraj Krasnodarski. Potwierdzono także obecność m.in. w Chinach, Indiach, Indonezji, Laosie, Malezji, Mjanmie, Nepalu, Pakistanie, na Filipinach, w Korei Południowej, Sri Lance, Tajlandii i Wietnamie.
Mapa nie jest jednak mapą rzeczywistego biologicznego zasięgu pasożyta. Jest mapą zasięgu potwierdzonego naukowo. To zasadnicza różnica.
Autorzy wskazują na liczne „luki” geograficzne, w których brak potwierdzenia prawdopodobnie wynika raczej z niedostatecznego monitoringu niż z rzeczywistej nieobecności roztocza. Wskazują m.in. na brak odpowiednich danych z niektórych obszarów Azji.
A Polska?
Na dziś odpowiedź powinna brzmieć: JESZCZE nie ma potwierdzonego doniesienia o występowaniu Tropilaelaps mercedesae w Polsce.
Co ważne, nie jest to twierdzenie „Polska jest wolna od pasożyta”. Jest to twierdzenie znacznie ostrożniejsze: nie ma obecnie wiarygodnego, potwierdzonego źródłowo przypadku, który pozwalałby uznać T. mercedesae za obecnego w Polsce.
W najnowszym przeglądzie globalnego zasięgu z 2026 r. Polska nie znajduje się wśród krajów z potwierdzonym występowaniem T. mercedesae. Nie ma również podstaw, aby traktować dawne europejskie badania jako dowód współczesnej obecności pasożyta. Europejski program EPILOBEE w latach 2012-2013 nie wykazał Tropilaelaps w badanych pasiekach Polski ani innych uczestniczących państw, ale był to monitoring sprzed ponad dekady i oczywiście nie może być używany jako dowód sytuacji w 2026 r.
Jednocześnie Polska nie jest poza europejskim systemem ochrony przed tym pasożytem. Tropilaelaps spp. pozostaje chorobą podlegającą unijnemu systemowi zgłaszania, a przepisy dotyczące wprowadzania matek pszczelich do UE wymagają m.in., aby pochodziły one z obszaru, na którym nie zgłoszono zarażenia Tropilaelaps spp.. Główny Inspektorat Weterynarii wskazuje również na obowiązek kontroli materiału opakowaniowego i przesyłek pod kątem obecności Tropilaelaps w każdym stadium rozwoju.
Z perspektywy polskiego pszczelarstwa oznacza to, że ważniejsze od pytania „czy jest już w Polsce?” staje się pytanie „czy potrafimy go szybko wykryć, jeśli się pojawi?”
Europa dostała już sygnał ostrzegawczy
Pierwszy europejski etap ekspansji T. mercedesae został opisany w pracy Brandorf i współautorów. Publikacja dotycząca ustabilizowanych populacji w Europie ukazała się w 2024 r., a następnie została opublikowana w Journal of Apicultural Research. Równolegle badacze z Gruzji opisali obecność T. mercedesae w zachodniej części kraju, określając sytuację wprost jako ruch pasożyta na zachód.
To właśnie Gruzja jest szczególnie interesującym przypadkiem dla europejskich pszczelarzy. Nie jest to już laboratoryjny eksperyment z pasożytem sprowadzonym do kolonii. Mamy do czynienia z populacją funkcjonującą w rzeczywistych rodzinach Apis mellifera, w środowisku geograficznie znacznie bliższym Europie niż tradycyjne obszary występowania pasożyta.
Najnowszy przegląd z 2026 r. potwierdza z kolei, że problem nie ogranicza się do pojedynczego europejskiego przypadku. Pasożyt został wykryty również w regionach, gdzie nie występuje jego pierwotny żywiciel Apis dorsata. To jeden z najmocniejszych argumentów za tym, że T. mercedesae należy obecnie traktować jako pasożyta zdolnego do utrzymania się w populacjach A. mellifera niezależnie od obecności naturalnego żywiciela.
Jak roztocz może przechodzić przez granice?
W tym miejscu problem biologiczny staje się problemem gospodarczym i weterynaryjnym. Naturalne rozprzestrzenianie się Tropilaelaps jest związane z przemieszczaniem się pszczół i rodzin. Szczególne znaczenie może mieć wędrówka pasiek, wymiana materiału hodowlanego, transport rodzin, ramek z czerwiem i innych materiałów pochodzących z rodzin pszczelich.
Przez długi czas zakładano, że bardzo krótki okres przebywania pasożyta na dorosłej pszczole ogranicza jego możliwości dyspersji. Nowsze badania pokazują jednak, że ten obraz trzeba skorygować. T. mercedesae może być znajdowany na dorosłych pszczołach opuszczających rodzinę, co otwiera możliwość przemieszczania się pasożyta wraz z błądzącymi pszczołami, rabunkami czy innymi zachowaniami społecznymi kolonii.
Jeszcze ciekawsze są najnowsze dane dotyczące rójek. Prace prezentowane w 2026 r. wskazują, że rójka może być nie tylko wydarzeniem związanym z rozmnażaniem rodziny, ale również potencjalnym mechanizmem rozprzestrzeniania T. mercedesae. To istotna zmiana w myśleniu o epidemiologii pasożyta.
Dla pszczelarstwa oznacza to, że kontrola przemieszczania rodzin i materiału pszczelarskiego może mieć znaczenie porównywalne z samym leczeniem już porażonych rodzin.
Dlaczego monitoring jest ważniejszy niż czekanie na objawy?
W przypadku Tropilaelaps problemem może być opóźnienie między zasiedleniem rodziny a zauważeniem wyraźnych objawów. Jeżeli pasożyt rozmnaża się w zamkniętym czerwiu i szybko zwiększa swoją liczebność, pierwsze pokolenia mogą pozostać niezauważone. Gdy pojawia się już wyraźnie uszkodzony czerw, rodzina może być od pewnego czasu intensywnie porażona.
Dlatego system monitoringu powinien być oparty nie tylko na obserwacji dorosłych pszczół i osypu. Szczególne znaczenie ma regularne oglądanie czerwia oraz znajomość wyglądu i sposobu poruszania się roztocza.
Badania nad diagnostyką prowadzone w ostatnich latach pokazują, że potrzebne są metody dostosowane do biologii Tropilaelaps. Jedna z prac zespołu Gill i współautorów analizowała skuteczność różnych metod terenowych i laboratoryjnych. Wyniki wskazywały na przewagę niektórych sposobów bezpośredniego badania czerwia i pszczół nad klasycznymi metodami stosowanymi przy warrozie.
To właśnie dlatego podczas EurBee11 pojawiają się równolegle: Rapid Brood Decapping, monitoring środowiskowym DNA oraz automatyczne systemy wykorzystujące AI. Europa próbuje zbudować diagnostykę zanim pasożyt stanie się problemem masowym.
Nie należy czekać na „europejską warrozę numer dwa”
Porównanie z warrozą jest użyteczne, ale tylko do pewnego momentu.
Oba pasożyty są roztoczami związanymi z rodziną pszczelą i oba mogą powodować poważne uszkodzenia czerwia. Oba mogą również współuczestniczyć w problemach wirusowych. Na poziomie obserwacji pasiecznej objawy ciężkiego porażenia mogą być podobne.
Jednak Tropilaelaps ma inną biologię. Jest mniejszy, porusza się szybciej, znacznie silniej zależy od obecności czerwia i ma bardzo krótki okres przeżywania na dorosłych pszczołach. Z tego powodu nie można zakładać, że metoda skuteczna wobec Varroa będzie równie dobra wobec Tropilaelaps.
Najnowszy przegląd opublikowany w Trends in Parasitology w sierpniu 2026 r. właśnie tę różnicę stawia w centrum problemu. Autorzy wskazują, że ekspansja T. mercedesae do nowych obszarów wymaga nowych sposobów monitoringu i zarządzania, ponieważ wyjątkowo krótka faza przebywania pasożyta na dorosłych pszczołach zmienia zasady, według których należy go wykrywać i zwalczać.
Polska: jeszcze nie potwierdzony przypadek, ale już realne zadanie dla nadzoru
Na dzień 1 września 2026 r. nie ma podstaw do stwierdzenia, że Tropilaelaps mercedesae jest potwierdzony w Polsce. Najnowsza publikacja dotycząca globalnego zasięgu nie wymienia Polski wśród krajów z potwierdzoną obecnością pasożyta, a polskie przepisy weterynaryjne funkcjonują w ramach unijnego systemu ochrony przed Tropilaelaps.
Nie oznacza to jednak, że temat można odłożyć na później. Gruzja i południowo-zachodnia Rosja pokazały, że europejska granica występowania T. mercedesae przesunęła się już z Azji w kierunku Europy. Praca z 2026 r. pokazuje ponadto, że pasożyt potrafi utrzymywać się w Apis mellifera poza naturalnym zasięgiem Apis dorsata. Najnowszy przegląd biologii T. mercedesae mówi już wprost o szybkim rozszerzaniu zasięgu geograficznego na zachodnią Azję i Europę Wschodnią.
Dlatego dla polskiego pszczelarstwa najważniejszą wiadomością z Bolonii nie będzie informacja, że „Tropilaelaps jest groźny”. To wiadomo od dawna.
Bibliografia
- EurBee11 11th European Conference of Apidology, https://www.eurbee2026.com/scientific-programme/, Data odczytu: 2026.09.01
- Gill M i inni, TROPILAELAPS U bram twojej pasieki, https://www.researchgate.net/publication/399796462_TROPILAELAPS_U_bram_twojej_pasieki_Polish_version, Data odczytu: 2026.08.20
- Tokach R., Global range of Tropilaelaps mercedesae, https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/00218839.2026.2645867, Data odczytu: 2026.08.20
- Tropilaelaps mercedesae, https://beeguards.eu/wp-content/uploads/2025/08/Tropilaelaps-flyer-BeeGuards-5.33-komprimeret.pdf, Data odczytu: 2026.09.01
Liczba wyświetleń artykułu: 511
Komentarze z forum pszczelarskiego
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy i weź udział w dyskusji!












