Zimowa odporność Polaka i Polki warunkiem i podstawą dobrego zdrowia w czasach chemizacji

Tekst przedstawia prywatne poglądy autora i nie stanowi stanowiska redakcji.
Miesiące zimowe, takie jak grudzień, styczeń czy luty, są dla nas czasem głębszej refleksji wynikającej z szerszego czasu spędzania w domu, możliwości czytania czy też analizy wynikających z zapoznanych materiałów prasowych lub telewizyjnych. Ludzie współcześnie coraz częściej sięgają po materiały o zdrowiu, prozdrowotne, szukając odpowiedzi na swoje problemy, i nic w tym dziwnego, gdy w trudnych czasach chemizacji żywności, rolnictwa czy nadmiaru środków konserwujących i środków czystości borykamy się z coraz to nowszymi dolegliwościami chorobowymi.
Piramida żywienia, odwrócona w odwrotnych proporcjach, zachęca nas do spożywania węglowodanów, podczas gdy rano potrzebujemy białka. Brak białka, brak tłuszczów powodują liczne choroby, a za nie odpowiadają produkty glutenowe, mączne (kiepskiej jakości) czy inne surowce. Podam przykład głośnych importów zbóż z Ukrainy, gdzie po zakupieniu takiej pszenicy gołębiarzowi zeszły wszystkie małe gołębie. Strata ponad 100 sztuk małych gołębi. Podobnie ta kiepska jakość działa na zdrowie ludzi i innych zwierząt.
Jak sobie radzić?
W sezonie zimowym z podpowiedzią i pomocą przychodzi nam, jak zawsze, tradycja naszych przodków: konserwowane przetwory i produkty zrobione latem. Do tłuszczów, jak smalec, słonina, rosoły, a więc wszystko to, co zawiera naturalny kolagen, powlekający nie tylko żołądek, ale odżywiający kości, mięśnie i stawy, uzupełniający maź stawową, warto wprowadzać kiszonki, a w tym kiszone owoce i warzywa. Niby wszyscy wiedzą, a jest to tak ważna sprawa, że powinna być w każdym domu. Często zapominamy. Warzywa i owoce konserwowe i suszone oraz kiszone powinniśmy dodawać do podstawowych obiadów codziennych oraz świątecznych.
Podstawowe produkty zdrowotne
Podstawowymi, zazwyczaj nieprzetworzonymi i niekonserwowanymi sztucznie, produktami spożywczymi, które w codziennej diecie powinniśmy używać, są:
- jaja,
- tłuszcze, w tym smalec wieprzowy, gęsi itp.,
- słonina, np. smażona, skwarki z tłuszczykiem, słonina marynowana, peklowana itp.,
- galarety wieprzowe, drobiowe i rybne,
- miód pszczeli prawdziwy,
- kiszonki i marynaty owocowe i warzywne,
- dżemy, powidła i konfitury domowe.
Wszystkie z wymienionych produktów bazują na naszym zdrowiu, a zwłaszcza odporności zimowej, mimo że wiedza ta jest znana, to tak sporadycznie brana pod uwagę. Nawet jeśli nie wyeliminujemy wielu chorób, to spożywaniem powyższych produktów jesteśmy w stanie wiele ograniczać, opóźniać lub całkowicie uchronić się od licznych następstw chorobowych. Warto pamiętać o podstawach wypracowanych doświadczeniem wielu pokoleń żyjących przed nami, a pamiętać należy, że ludzie żyli 80–90 lat, a nie 40 czy 50, jak współcześnie coraz częściej obserwujemy. Ważnym aspektem ochrony aseptycznej przed bakteriami i drobnoustrojami jest stosowanie propolisu w płynie, profilaktycznie w kroplach, np. 30 kropel na kieliszek wody lub na łyżkę miodu. Jest to dodatkowy aspekt wzmacniania odporności.
Przyczyny chorób według Muszyńskiego
Co to jest choroba? Chorobą nazywamy każde zaburzenie i naruszenie równowagi w czynnościach naszego ustroju, a więc serce musi wykonywać określoną liczbę uderzeń na minutę, czyli ok. 70–72 razy, żołądek winien wydzielać odpowiednią ilość kwasu solnego i fermentów trawiennych, wątroba musi sprawnie oczyszczać wessane w jelitach produkty trawienia, nerki należycie wydzielać produkty przemiany materii. Najmniejsze odchylenie od tej normy odczuwamy natychmiast jako niedomaganie lub chorobę.
(Profesor Muszyński, jako urodzony w Królestwie Polskim badacz, miał możliwość pracy jeszcze w Carskiej Rosji, a dokładnie w jej najdalszych zakątkach, czyli pograniczu Kaukazu i Gruzji. Tam przebywał na badaniach kilka lat, stąd też mógł zaobserwować liczne działania i porównać kulturę żywności, lecznictwa ludów Wschodu i Zachodu. Powyżej przytoczona definicja choroby idealnie wpisuje się w chińską definicję równowagi jing-jang).
Jak sobie z tym radzić?
- Wadliwa przemiana materii powoduje choroby przewlekłe, ale aby tej wadliwej przemiany nie było, po pierwsze trzeba ściśle pilnować diety i jedzenia, a także troszczyć się o właściwą pracę, tj. filtrację wątroby. Dziś tej filtracji potrzebują już młode osoby, coraz to młodsze.
- Uzupełnienie diety w potrzebne mikroskładniki, a więc zamiast objadać się dużą ilością tego samego pokarmu, należy jeść mniej, a różnych, zróżnicowanych pokarmów, a więc: odrobina mięsa, jaj, warzyw, owoców, tłuszczy. Trochę tak jak na stół wielkanocny czy wigilijny - to właśnie te potrawy, a zwłaszcza ich różnorodność, powinny być dla nas wzorem całorocznej diety.
- Tłuszcze typu smalec, galarety, słonina (dziś niestety pochodzenie mięsa jest ważne), ale też owoce i warzywa - nie unikajmy ich, ponieważ są niezbędne.
- Duża ilość spożywanych płynów, tak aby krew pracowała. Właściwa przemiana materii także potrzebuje wody. Prof. Muszyński podaje, iż człowiek składa się z 60% wody, a 40% to inne substancje znajdujące się w człowieku, a więc aminokwasy, witaminy, substancje pomocnicze i inne.
Nigdy nie będzie miał dobrego zdrowia ten, kto często te same pokarmy, zapycha się chlebem, je samo mięso, ale nie je warzyw i owoców, lub dużo pali czy dużo pije byle jakiego alkoholu. Sama wątroba tego nie wytrzyma, a co dopiero wymagać od jej filtracji. Stąd organizm jest zatruty. Gdy do tego dochodzi sztuczna odzież i syntetyczne, farbowane tkaniny, nie należy się spodziewać dobrego efektu.
Liczba wyświetleń artykułu: 82
Komentarze z forum pszczelarskiego
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy i weź udział w dyskusji!
Miodne Dzieła - edukacja ekologiczna i artystyczna młodych twórców 2026
10-11 luty 2026 r., Lublin Marcin Balana
XXX Wojewódzka Konferencja Pszczelarska w Karniowicach
21 luty 2026 r., Karniowice Marcin Balana
Łukasz Łuczaj: Różnorodność to nasza droga do przetrwania
Wywiad z profesorem Łukaszem Łuczajem Joanna Baran
Apitoksynoterapia, czyli leczenie jadem pszczelim
Pozyskiwanie, skład i leczenie jadem pszczelim Joanna Baran
Varroa pod kontrolą? dsRNA w walce z warrozą
Czy nowe podejście rozwiąże problem z Varroa destructor? Joanna Baran
Mercosur a pszczelarstwo w Polsce - fakty, mity, obawy i przepisy
Co ta umowa oznacza dla polskich pszczelarzy? Joanna Baran
Odporność najmłodszych za pomocą produktów pszczelich i apiterapii wraz z fitoterapią
Jak zadbać o odporność u dzieci? Łukasz Karol Uliasz













