Portal Pszczelarski

Jak wybrać miejsce na pasiekę?

Artykuł sponsorowany

pasieka pasieczysko

Jedną z najważniejszych decyzji przy zakładaniu pasieki jest wybór miejsca, w którym będą stały ule. Lokalizacja jest kluczowa, ponieważ decyduje zarówno o dobrostanie pszczół czy bezpieczeństwie okolicznych mieszkańców, jak i wygodzie pszczelarza. Zdarza się, że to konkretne miejsce poddaje pomysł o założeniu hodowli i zdaje się być do tego stworzone. Wielu pszczelarzy uważa, że odpowiednia przestrzeń jest decydująca dla sukcesu całego przedsięwzięcia. Jak więc wybrać tą najlepszą?

Sucho i w półcieniu czyli idealne miejsce na pasieczysko

Szczęśliwcy, których działka idealnie nadaje się do pszczelej hodowli, mają za sobą ważny i nie raz bardzo trudny etap szukania odpowiedniej przestrzeni. Reszta pszczelarzy musi odnaleźć miejsce, które spełnia kilka bardzo ważnych warunków. Przestrzeń, w której ustawione są ule, zwykło się nazywać pasieką lub pasieczyskiem. Pasieka może jednak oznaczać nie tylko kawałek ziemi, ale i ule, pszczele rodziny oraz pracownie, czyli całe przedsięwzięcie, którego owocem jest miód. Chcąc rozpocząć tego rodzaju pracę, możemy więc szukać miejsca pod pasieczysko dla naszej pasieki. Jakie będzie najlepsze?

Choć pszczoły mogą żyć właściwie w każdych warunkach, istnieje kilka ważnych czynników, które wpływają na jakość ich bytowania. Miejsce pod pasiekę musi być suche. Jeśli pasieczysko będzie zbyt wilgotne, nasze pszczoły mogą być narażone na poważne choroby. Aby tego uniknąć, nie można stawiać uli na terenach podmokłych lub bardzo zacienionych. Zbyt mało słońca sprawia, że te pożyteczne owady nie będą się rozwijać prawidłowo. Nasłonecznienie pomaga pszczołom organizować sobie pracę i rytm dobowy. Jeśli będą miały go mało ich aktywność stanie się niska, a rozwój powolny.

Dla życia w ulach bardzo ważna jest równowaga, jeśli będą one ustawione w ostrym słońcu, gniazda pszczół mogą się przegrzewać. To również prowadzi do szeregu chorób. Najlepsze miejsce na pasieczysko znajduje się w półcieniu, a wyloty uli powinny skierowane na wschód, południe lub południowy wschód. Na naszej pasiece nie może być też zbyt wietrznie. Silny wiatr może zniszczyć ule i skutecznie utrudnić pracę naszym podopiecznym

Jak widać, miejsce na pasieczysko nie może być przypadkowe i odpowiedzialny pszczelarz przeprowadza dokładny rekonesans, nim wybierze przestrzeń na postawienie uli. Gdy to zrobimy, pamiętajmy, że pszczoły latają najczęściej w promieniu dwóch kilometrów od swojego siedliska.

Zbadać konkurencję i dostęp do kwiatów

Dla dobrostanu pszczół i wydajności pasieki bardzo ważne jest to, co znajduje się w okolicy naszych uli. Istotnym czynnikiem bywa konkurencja dla pszczelich rodzin. Ich optymalna liczba to 5 na każdy kilometr kwadratowy. Nawet najlepszy teren, jeśli jest przepszczelony, nie będzie dobrym miejscem do życia dla pracowitych owadów. By miały co robić i były zdrowe, niezbędna jest też zasobna baza różnorodnej flory. Nektar, z którego powstaje miód, musi znajdować się w zasięgu naszych robotnic. Aby prowadzić pasiekę hobbystycznie, nie musimy przeprowadzać dokładnej inwentaryzacji roślin na danym terenie. Powinniśmy jednak zorientować się, czy w miejscu, które wybraliśmy, znajdują się rośliny miododajne i pyłkodajne. Każda pszczela rodzina potrzebuje około 30 kilogramów pyłku kwiatowego.

Liczy się też różnorodność. Jeśli w odległości do 2 kilometrów od pasieczyska rosną drzewa owocowe oraz klony akacje i lipy, a łąki są kwietne, jest to dobre miejsce dla pszczół. Owady te szczególnie lubią rzepak, grykę i mniszka lekarskiego. Im bardziej zróżnicowana jest roślinność danego terenu tym dla nich lepiej.

Właśnie dlatego, że pszczołom potrzebna jest bioróżnorodność, odpowiedzialny pszczelarz nie założy pasieki przy dużych uprawach. Przestrzeń dla owadów jest nieodpowiednia przy polach zbóż czy innych roślin, które nie nektarują.

Dla bezpieczeństwa pszczelich rodzin należy zwrócić uwagę, czy sąsiadujące z pasieczyskiem uprawy nie są poddawane intensywnym opryskom. Pola porzeczek, malin i sady owocowe są atrakcyjne dla pszczół. Jednak pestycydy są dla nich trujące i mogą doprowadzić nawet do śmierci robotnic.

Dobre sąsiedztwo i inne kwestie praktyczne

Organizując pasiekę, musimy pamiętać o ludziach, którzy żyją w okolicy. Warto porozmawiać z nimi o pomyśle postawienia uli i uświadomić, że nie jest to niebezpieczne. Jeśli to zaniedbamy, możemy spotkać się z niezrozumieniem lub wręcz agresją, a na tym ucierpią pszczoły.

W niektórych gminach istnieją konkretne regulacje dotyczące odległości uli od siedzib ludzkich i warto się z nimi zapoznać. Pasieczysko powinno być też ogrodzone i zabezpieczone przed intruzami takimi jak zwierzęta leśne i domowe. Bez tych środków ostrożności rośnie ryzyko użądleń lub ul może zostać przewrócony przez lisa, jelenia lub psa. W zimie jest to szczególnie niebezpieczne i niesie za sobą ryzyko śmierci całej pszczelej rodziny.

Wybierając miejsce na pasieczysko, myślmy też o organizacji swojej pracy. Najlepiej, jeśli do pasieki możemy dojechać samochodem, a pracownia znajduje się w bliskiej odległości od uli. Nawet niewielka hodowla wymaga częstych odwiedzin, a w sezonie letnim pszczelarza czeka sporo dźwigania. Przeniesienie ramek z miodem do oddalonej pracowni może być sporym wyzwaniem. Szczególnie że w pojedynczym ulu może być ich aż 10.

Odpowiednich działek pod pasiekę warto szukać na portalach z ogłoszeniami nieruchomości, na przykład na Nieruchomosci-online.pl. Jeśli nie zabraniają tego regulaminy wewnętrzne zarządcy terenu, pasieczysko można też założyć w mieście. Świetnie nadają się do tego osiedla z bogactwem terenów zielonych lub działki ROD. Jednak myśląc o pasiece w przestrzeni miejskiej, musimy liczyć się z konkretnymi ograniczeniami. W miejscach takich ludzi jest więcej, a odpowiednich roślin może być za mało, by pasieka była wydajna. Ważne są również kwestie bezpieczeństwa. Ludzie nieprzyzwyczajeni do bliskiego sąsiedztwa pszczół mogą się ich bać, a ryzyko, że intruz wtargnie na pasieczysko, jest większe. Dlatego właśnie w mieście, jeżeli pasieka jest dozwolona, trzeba ją dokładnie ogrodzić i odpowiednio oznaczyć.



Liczba wyświetleń artykułu: 683

Komentarze z forum pszczelarskiego

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy i weź udział w dyskusji!




  Współpracują z portalem:

Tadeusz Netczuk

Tadeusz Netczuk

Autor tekstów

Doświadczony pszczelarz. Chowem pszczół zajmuje się od 1970 r. Obecnie jego pasieka zlokalizowana jest w ROD Bielany we Wrocławiu.

Murarka ogrodowa (Osmia rufa L.) - Podstawowe informacje

Kopulacja i rozwój murarki ogrodowej (Osmia rufa L.)

Ciasto czekoladowe z miodem – komentarz do przepisu

Malgorzata Radziszewska

Malgorzata Radziszewska

Autorka przepisów kulinarnych

Blogerka kulinarna (amku.blogspot.com), która uwielbia kuchenne eksperymenty. Z zawodu: tester aplikacji. Na co dzień: mama. W wolnych chwilach robi zdjęcia i zajmuje się promowaniem fotografii mobilnej działając w ramach Grupy Mobilni (grupamobilni.pl).

Różano-orkiszowy torcik naleśnikowy z miodem

Bigos z miodem

Panna cotta z miodem i orzechami włoskimi

Piotr Chmielewski

Piotr Chmielewski

Autor tekstów

Student Wydziału Biologii i Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Członek Ligi Ochrony Przyrody oraz Koła Naukowego Przyrodników UAM. Interesuje się ochroną przyrody i prawem ochrony środowiska.

Historia pszczelarza-sapera. Cz. 2.

Projekt Bartnik i polskie więziennictwo

Biały miód leśny z Mount Oku

Celina Habryka

Celina Habryka

Autorka tekstów

Doktorantka w Katedrze Analizy i Oceny Jakości Żywności na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie. Zajmuje się badaniem właściwości fizykochemicznych miodów.

Rodzaje miodu ze względu na pochodzenie

Podział miodów pitnych