Portal Pszczelarski

Zniszczona pasieka w Puszczy Kozienickiej 2020

Źródło zdjęcia: facebook.com/Miodemslodzone/

pszczelarstwo mazowieckie zniszczone ule zniszczona pasieka zniszczone ule w Puszczy Kozienickiej Tomasz Petryka Miodem Słodzone

Nieznani sprawcy zniszczyli 24 ule w pasiece należącej do Tomasza Petryka (Pasieka Miodem Słodzone). Śmierć mogło ponieść nawet pół miliona pszczół, a straty materialne sięgają 10 tysięcy złotych. Pszczelarz uruchomił już zbiórkę internetową na rzecz odbudowy pasieki.

Pasieka była umiejscowiona na obrzeżu Puszczy Kozienickiej w południowej części województwa mazowieckiego. Do zdarzenia doszło w nocy z 7 na 8 marca 2020 roku. Sprawca bądź sprawcy poprzewracali ule, przy okazji zostawiając swoje ślady na świeżo zaoranym polu, na którym znajdowała się pasieka. Ślady zabezpieczyli policyjni technicy. Trwa poszukiwanie wandali.

Straty szacowane są na około 10 tysięcy złotych. Właściciel w celu odbudowy swojej pasieki uruchomił zbiórkę na portalu zrzutka.pl. W rozmowie z serwisem polsatnews.pl, wyraził nadzieję, że na początku kwietnia 2020 roku zdoła postawić nowe ule, a gdyby udało się zebrać więcej pieniędzy, to stworzy też małą pasiekę na dachu szpitala pediatrycznego w Warszawie, gdzie mógłby prowadzić warsztaty pszczelarskie dla dzieci. Dodał także, że zniszczenia jego uli musiał dokonać ktoś, kto mieszka w niedalekiej okolicy.

---

Aktualizacja: 2020.03.11
Publikacja na fanpage Miodem Słodzone. Dobre wiadomości!

"Moi drodzy 🙂

Jestem Wam winien co najmniej przekazanie szeregu informacji w sprawie zajścia w pasiece w nocy z soboty na niedzielę.

Po pierwsze. Ule i pozostałe rodziny pszczele poskładaliśmy z tatą. Na tyle na ile się dało, zostały docieplone. Niestety temperatura za oknem nie pozwala na nic więcej.

Po drugie. Taki uśmiech towarzyszy mi od dwóch dni. Nigdy nie spotkałem się z takim wyrazem solidarności najbliższych, znajomych i Was w większości ludzi, których nie znam a chętnie poznam.

Mam wrażenie, że pszczoły i ich dobro to jedno zagadnien w publicznym dyskursie, który w obecnym czasie jedynie łączy a nie dzieli. I nie wiele jest podobnych tematów. Dużo mówi się ostatnio o zaatomizowanym społeczeństwie. Mam wrażenie, że z Wami tutaj może się to zmienić chociaż trochę. Nieprawpodobne wręcz zaangażowanie internetu w to co mnie dotknęło.

Kilka danych: post dotarł w tym momencie do prawie 2 700 000 osób. Zanotował prawie 20 000 reakcji i został kilka tysięcy razy udostępniony. 

Otrzymałem setki wiadomości z wyrazami wsparcia i ofert pomocy. Bardzo różnych. Wiele osób oferowało mi wprost wsparcie w postaci bardzo różnych materialnych dóbr. No i wreszcie zbiórka na zrzutka.pl.

Trochę sceptyczny ale namówiony przez społeczność, która utworzyła się pod postem z dnia zniszczenia pasieki. Już pierwszego dnia zbiorki udało się zebrać około 15 000 zł. W tym momencie zrealizowaliście 330 procent zakladanego celu. Na koncie zbiorki znajduje się ponad 33 000 zł. Wielkie podziękowania ponad 1 000 osobom, które zdecydowały się wesprzeć materialnie odbudowę pasieki. Dzięki również wszystkim tym, którzy napisali do mnie, że absolutnie nie zgadzają się na takie postępowanie ale nie są w stanie nic dorzucić. Rozumiem to czasy są trudne a my i tak zebraliśmy chyba trochę więcej niż potrzebujemy.

No właśnie, kwota 33 000 zł jest dosyć znacząca. Z pewnością wystarczy na uzupełnienie stanu rodzin w pasiece sprzed 8 marca. Cała resztę postaram się jak najmądrzej zagospodarować i wydać w sposób najbardziej przydatny pszczolom i zrzucającym się. Oczywiście wszystko to odbędzie się w przejrzysty i jawny sposób. Nie chciałbym rzucić na siebie chociaż cienia podejrzenia o sprzeniewierzenie powierzonych pieniędzy.

Mam taką myśl, że ta pasieka nie jest już tylko moja ale należy do wszystkich tych, którzy się na nią zrzucili. O dalszej części pomysłów na wykorzystanie zgromadzonych środków będę informował wkrótce. Tymczasem muszę ochłonąć po morzu miłości, które się na mnie wylało w tak krótkim czasie. Miłe to i przywraca wiarę w ludzi.

Tomek

P. S. Jest duża akcja i moja szybka reakcja. Wczoraj zakupiłem już kilkanaście uli. Tak a propos zdjęcia."

Moi drodzy 🙂 Jestem Wam winien co najmniej przekazanie szeregu informacji w sprawie zajścia w pasiece w nocy z soboty...

Opublikowany przez Miodemsłodzone Środa, 11 marca 2020


Liczba wyświetleń artykułu: 1585

Komentarze z forum pszczelarskiego

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy i weź udział w dyskusji!




  Współpracują z portalem:

Magdalena Mendziak

Magdalena Mendziak

Autorka tekstów

Studentka Wydziału Pedagogiki, Socjologii i Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Zielonogórskiego. Właścicielka małej pasieki w okolicach Zgorzelca. Zawsze uśmiechnięta miłośniczka zwierząt oraz natury. W wolnych chwilach poświęca się wolontariatowi.

Pierniki miodowe na choinkę

Marta Stachowiak

Marta Stachowiak

Autorka przepisów kulinarnych i bloga My Sweet Morning

Blogerka kulinarna (celebrate-your-morning.blogspot.com), na co dzień praktykująca słodkie śniadania. Prawdziwa koneserka miodów. Miłośniczka zdrowego i smacznego trybu życia. Swoją artystyczną duszę ujawnia nie tylko na talerzu ale również w rysunku i decoupage'u.

Budyniowa owsianka czekoladowa z miodem

Puszysty omlet z bananami

Zdrowe cukierki z miodem w trzech wersjach

Emilia

Emilia

Autorka przepisów kulinarnych oraz bloga Kuchenna Kontrrewolucya

Całkiem świeżo upieczona tak mama, jak blogerka kulinarna. Fascynatka dobrej kuchni i słowiańskiego folkloru.

Rolada z szynki z pastą ziołową z olejem rzepakowym i morelami

Kaczka w marynacie korzennej pieczona w miodzie pitnym

Sałatka z ogórków w zalewie octowo-miodowej na zimę