Forum pszczelarskie - Choroby, zagrożenia i ochrona pszczół
SPOSOBY WALKI Z WARROZĄ - zasiatkowana dennica ula. Wróć do listy tematów
Liczba wyświetleń tematu: 4650Zaloguj się aby obserwować temat
netsoft
2015-10-31 15:02:31
Przewodnik po pszczelarstwie N.Ł.Burenin, G.N.Kotowa wyd.2 Moskwa „Kołos” 1983 str.162.
Zootechniczne metody walki z kleszczem warrozy (tłumaczenie Gustaw M. 2014r.)
Używanie zasiatkowanych podramkowo-dennicowych przestrzeni ula
W procesach życiowych pszczół w gnieździe zachodzi mechaniczne odpadanie kleszczy z ciała pszczół na dno ula. One nie giną i mogą ponownie przyczepić się do znajdujących się pszczół na dennicy ula. Żeby nie dopuścić do powtórnego przyczepiania się kleszczy do pszczół, w przestrzeni podramkowej ula w odległości 3 cm nad dnem wstawia się tkaną metalową lub kapronową siatkę o wymiarze oczek 2-3mm. Pod siatką na dno dennicy kładzie się arkusz metalowej blachy, kartonu, sztywnego papieru lub folii, posmarowanego od góry warstwą wazeliny. Spadły kleszcz z pszczoły, upada na włożony arkusz posmarowany wazeliną, przykleja się do niego i ginie. Pszczoły na dennicę nie dostają się przez gęstą siatkę. Okresowo należy siatkowaną wkładkę wyjąc z ula i ją oczyścić.
W ulach z odejmowanymi dennicami, siatkowane wkłady wykonuje się na wymiar korpusy i wstawia między dennice a korpus. Obecnie ule z siatkowanymi wkładami wykonuje się w procesie ich produkcji. Używanie zasiatkowanych dennic obniża porażenie rodzin pszczelich kleszczem warrozy o 30-35%.
Uwagi własne tłumacza – W przyrodzie każdy organizm ma swoje indywidualne cechy odpornościowe. W procesach walki z warrozą należy także uwzględniać fakt, że kleszcze mają swoje różne indywidualne stopnie odporności, o czym nie można zapomnieć. Używając środków chemicznych, spadające kleszcze na dennicę ula nie wszystkie są martwe, a pewna ich ilość jest w różnym stopniu podtruta, i po pewnym czasie przy braku siatkowanego wkładu w ulu może powrócić do leczonej rodziny pszczelej pogarszając skuteczność stosowanego zabiegu. To nie filozofia ale materiał do uwzględnienia i do przemyślenia, a gdyby było inaczej, praktyczne skutki zabiegów byłyby wspaniałe. Przedstawiony materiał może nie nowy, ale dobrej informacji nigdy za wiele, tym bardziej, że znajomość rosyjskiego nie jest „na fali”.
Pozdrawiam autorów „Przewodnika po pszczelarstwie” , i Kolegów pszczelarzy życząc sukcesów i samach przyjemności pracy z cudownym społeczeństwem pszczół.
Fragmentaryczne informacje o zasiatkowanych dennicach w pszczelarstwie spotykałem od dość i dawna nie przywiązując temu specjalnej uwagi. Przypadkowo w początku sezonu 2014 roku gdy na dnie 3 uli po zasiatkowaniu naliczyłem 90 kleszczy warrozy i to pomimo co rocznego stosowania dopuszczonego do obrotu środka przeciw warrozie po miodobraniu, zmuszony zostałem do innego spojrzenia na całokształt Varroa destruktor. Wyposażyłem 11 uli w zasiatkowane dennice stosując dodatkowo środki podawane na forum pszczelarskim w Internecie. Ponieważ opracowany materiał Iw końcu sezonu 2014 r. został zignorowany przez redakcje i nie został przyjęty do publikacji /?? , a poziom spadłych kleszczy w sezonie sięgnął nawet 18.000 sztuk w niektórych rodzinach/, podam w miarę dokładnie tylko opis wykonania zmodyfikowanej zasiatkowanej dennicy do styropianowego 10 ramkowego wlkp. ula. Reszta niech pozostanie moją tajemnicą, a inni niech też wypiją za to czarę niewiedzy i jednocześnie oświadczam, że nie wyrażam zgody na wykorzystanie wyników z 2014 roku w jakiejkolwiek formie przesłanych do publikacji. Obserwacje trwają od czerwca 2014 do chwili obecnej. Nie stosuję ramek pracy, dennice pozwalają monitorować poziom porażenia kleszczami, mogę też o dowolnej porze doby wyjąć szufladę z dennicy i na niej policzyć kleszcze bez stosowania wkładek z mazidłami, oczyścić ją z odsklepin bądź umyć, osuszyć / jesienią i w zimie po oględzinach/ i wstawić do dennicy. Fajna zabawa i pożyteczna. Z uwagi na różne kwalifikacje braci pszczelarskiej opis będzie możliwie szczegółowy. Kształt i wymiary wzorowane na nadstawce styropianowego wielkopolskiego ula. Boki z deski na grubościówce ostrugane dwustronnie do 20 mm grubości i szerokości 12 cm, przycięte dokładnie pod kątem prostym. Boki skręcane na zakładkę dwoma wkrętami. Wymiar zewnętrzny musi pasować do dolnych wręgów gniazdowego korpusu ula. Tu trochę trudności przy podważaniu korpusu od dennicy przy zdejmowaniu/dopracować/. W przedniej ściance przy jednym z narożników i ca 15 mm od górnej krawędzi wykonany otwór wylotowy o fi. ca 30 mm /nie większy - wzór dziupli/. Tylna ścianka dennicy od górnego brzegu ma 9 cm szerokości, a dolne ca 30 mm stanowi wejście dla szuflady z beleczką przytwierdzoną do tylnego brzegu szuflady przykręconą do niego od wnętrza szuflady dwoma wkrętami a na środku wstawiony uchwyt / jak przy kuchennej szufladzie / przechodzący przez grubość beleczki i brzeg szuflady i przykręcony od wewnątrz szuflady metalową nakrętką* W tym brzegu szuflady należy wywiercić stosownej średnicy otwory. Wysokość beleczki musi gwarantować luźne wyjmowanie szuflady i to mimo okresowego jej pęcznienia od wilgoci oraz nie dopuszczać do przedostawania się wszędobylskiej motylicy. Szuflada z cienkiej blachy nierdzewnej a siatka z 1 mm średnicy drutu ze stali nierdzewnej. Wewnętrzny wymiar szuflady po zgrzanych do niej od spodu punktowo 3 boków musi gwarantować swobodne jej wyjmowanie. Trzy boki szuflady wykonane z odcinka blachy o długość trzech boków szuflady o kształcie cyfry 1 z wydłużonym 5-10 mm dziubkiem, wysokości boku 20 mm, i zagiętym ku dziubkowi pod kątem prostym ca 20 mm szerokości odcinkiem, który służy do zgrzania z dnem szuflady od jej spodu. W miejscach na narożniki należy wyciąć górne i dolne odcinki blachy co umożliwi dokładne przyleganie do dna szuflady i zgrzanie. Czwarty bok szuflady pozostaje nie zabudowany, co ułatwia jej czyszczenie lub mycie. Szufladę wykonał zakład elementów wentylacji. Nad górnymi brzegami szuflady ca 2 cm posadowiona została siatka z drutu o 0 1 mm i kwadratowych oczkach o boku 3 mm. Siatkę oparłem na trzech aluminiowych prętach o 0 6 mm wpuszczonych w ścianki dennicy. Siatka musi dokładnie przylegać do wewnętrznych ścian dennicy co uniemożliwia przedostawaniu się pod nią pszczół i ich ginięciu. Dno denicy przykręcone na stałe z paneli podłogowych. Opis pozornie „straszny" ale warto spróbować. Uważam, że specjalistyczny zakład blacharski może wykonać szufladę w całości z jednego odcinka blachy a nie jak w opisanym prototypie. Kształt boków szuflady przyjęto w celu uniemożliwienia kleszczom powrotu do gniazda pszczół, wzór sprawdził się dobry. Wszystkie drewniane elementy zabezpieczyłem pokostem lnianym. Całkowity koszt wykonania kompletnej zmodyfikowanej dennicy bez kosztu własnej pracy był niższy od ceny wysokiej styropianowej dennicy 10 ramkowego ula wielkopolskiego. Powodzenia.
* - Dno dennicy przykręcone na stałe z podłogowych paneli.
Pszczółka znosząca nam miód przetrwała wieki, lecz ostatnie dziesięciolecia w wyniku nie zawsze właściwych interesów i działań człowieka i stosowanych przez niego środków ochrony roślin a ostatnio wprowadzeniu genetycznie modyfikowanych organizmów i innych „nowości” cywilizacji rodziny ulegają zatrważającemu wymieraniu. Poważnym zagrożeniem jest też kleszcz warrozy, którego niektóre osobniki 1 cm pokonywały w ciągu 4 sekund a jego dróg rozprzestrzeniania się jest wiele. Ten panoszący się szkodnik w wielu rodzinach pszczół, na którego mimo wysiłków i znacznych nakładów finansowych nie znaleziono środka bądź metody do radykalnego jego zwalczania w środowisku ula przed głównym miodobraniem. Stosowane dotąd środki nie pozwalają na pełną eliminację kleszczy z rodziny pszczelej bez uszkodzenia pszczół i poważnych ujemnych zmian w środowisku zasiedlanego ula oraz pogorszeniu jakości miodu i innych produktów pszczelarstwa. Zastosowane proste „urządzenie”, siatka o kwadratowych 3 mm oczkach, umieszczona w ulu pod wylotkiem uniemożliwiająca dostawanie się pod nią pszczół pozwala na eliminację 30 – 35 % kleszczy. Spadłe żywe kleszcze pod siatkę nie mogą powrócić do pszczół i giną -prawda, że proste, ale i to skuteczne rozwiązanie nie jest powszechnie stosowane ?!. Ilość kleszczy w osypie pozwala pszczelarzowi określić w przybliżeniu stopień porażenia rodziny i zastosować środki zaradcze.
Przeprowadzone w 2014 i 2015 roku obserwacje obcych rójek bez poddania ich walce z warrozą, pozwalają stwierdzić, że pszczoły bez pomocy pszczelarza zostaną pokonane przez kleszcza Varroa destructor czyli zginą, a do tego momentu będą wylęgarnią kleszczy warrozy w rejonie zasiedlenia takich rojów. Podobny skutek występuje w przypadkach niedbałego i braku systematycznego zwalczania warrozy w niektórych pasiekach. Jak należy prawidłowo postępować w walce z warrozą obszernie omawiane jest w branżowych czasopismach i zawodowych wydawnictwach
/jak np. „Sądecki Bartnik”/. Niedługo zima – i czasu na dokształcanie nie powinno zabraknąć i niema czego się wstydzić. Na dziko zasiedlone roje w dziuplach nie mamy wpływu, ale sumienne podejście ludzi związanych z pszczołami do zwalczania warrozy powinno być oczywistością. Trzeba też zatroszczyć się o ograniczenie ilości uciekających z pasieki rojów / powstaje strata i zagrożenie/..
Próby na kilkunastu rodzinach w 2014 roku ze stosowaniem różnych nie konwencjonalnych środków, preparatów i metod w walce z warrozą nie spowodowały one spadku populacji kleszczy w tych rodzinach. Efekt - do wiosny 2015 roku pozostały tylko słabe trzy rodziny, a i one zostały uratowane tylko dzięki w porę zastosowanemu podgrzewaniu / to zagadnienie jednak leży w naszym pszczelarstwie przysłowiowym odłogiem/. Pojawiają się informacje o uszkodzonych kleszczach znalezionych pod siatką na dennicy ula. Duszków ponoć niema, więc jest to przejaw walki z kleszczem warrozy przez same pszczoły ale jaki jest tego praktyczny wymiar ?.
Ciekawskim ale z pszczelarskim doświadczeniem przed podjęciem przeprowadzenia prób w zakresie walki z kleszczem warrozy, radzimy prześledzić fachową literaturę, a o ile to możliwe zasięgnąć również rady branżowego naukowca, żeby nie otwierać drugi raz już otwartych drzwi; to strata czasu i kosztuje. Warto też nie omijać wieści podawane w Internecie, ale przy jak najbardziej ostrej ich selekcji bo jakość ich bywa z pogranicza sławy i życzeń. Ostatnio w Internecie podano historię rójki, której warto poświęcić trochę czasu i z nią się zapoznać.
Pozdrawiamy pszczelarską brać, a dociekliwym życzymy wytrwałości i powodzenia.
W tłumaczeniu z rosyjskiego podano, że w gnieździe pszczół zachodzi mechaniczne odpadanie kleszczy. W 2014 roku z panem Jerzym Grabskim prowadzącym sztuczną inseminację matek w czasie kolejnej dyskusji nad masowym występowaniem kleszczy w badanych 11 moich rodzinach pszczół, stwierdził, że znaczna część spadłych kleszczy na dno ula nosi wyraźne uszkodzenia. Wiosną bieżącego roku otrzymałem mikroskop i przy 200 krotnym powiększeniu zacząłem obserwować zebrane kleszcze z dna szuflady - martwe i żywe. Oględziny w całości potwierdzają informacje uzyskane od pana Grabskiego. Może licencjonowani badacze uchylą nam rąbka tajemnicy co do skali tego zjawiska i jego praktycznych następstw w walce z warrozą. W bieżącym roku obca rójka o średniej sile zasiedliła postawiony wolny ul z woszczyną 20 maja a po uporządkowaniu i daniu jej zmodyfikowanej zasiatkowanej dennicy 22.05 przeniosłem ją na obecne stałe miejsce. Korpusy są beleczkowane z wejściem między 1 a 2 ramką. Rójka nie była obrabiana przeciw warrozie. W następnych dniach na szufladzie znajdowałem pojedyncze martwe kleszcze warrozy. Dopiero 28 czerwca spadło 10 kleszczy a 11 lipca było ich 18 sztuk w tym 1 żywy. Dwunastego lipca do górnego korpusu jako 9 ramkę wstawiłem zestaw z 60 % kwasem mrówkowym, elektrycznym podgrzewaniem parownika i atmosfery między 10 a 8 ramką do 30° C i osiągniętym dobowym odparowaniem kwasu 6 ml /wiem, że mało - w radzieckiej literaturze mówi się o odparowaniu 10 - 15 ml na dobę a oni najprawdopodobniej stosują bardziej stężony kwas mrówkowy/. W dolnym korpusie /gniazdowym/ wyjąłem beleczkę miedzy 8 a 7 ramką. Od tego czasu osyp kleszczy wyniósł od 24 do 60 sztuk w tym tylko 25 lipca żywych kleszczy było 6 sztuk, a 4.08 żywych było 5 sztuk. Po liczeniu kleszczy na szufladzie przy temperaturze w cieniu 31° C ( a ul stoi w miejscu nasłonecznionym ) w dolnym korpusie ramki od 8 do 5 opryskałem preparatem Bee-Vital obustronnie. Piątego sierpnia na szufladzie bez ukształtowania uliczkami spadłych kleszczy naliczyłem 213 sztuk w tym 2 żywe. Dziewiątego sierpnia kleszczy było 32 w tym 3 żywe. Jedenastego sierpnia 15 sztuk w tym 1 żywy, 13.08 -20 i 1 żywy, 14.08 -37/1. Wobec takiej liczby kleszczy w osypach na szufladzie, po liczeniu, ramki od 10 do 2 obustronnie opryskałem ponownie preparatem Bee Vital przy temperaturze w cieniu 27° C, a 15.08 spadłych kleszczy było 258/3 (w tym trzy żywe). Dalsze obserwacje trwają Po 2014 roku przeżyły 3 i to słabe rodziny. Obecny dziwny rok, bo w pozostałych 11 rodzinach, w ogóle nie występował na szufladach osyp kleszczy / ani martwych ani żywych /, a dopiero 15.08 w dwóch rodzinach było po 1 martwym kleszczu, a w trzeciej 1 żywy kleszcz. Przestrzegam porywczych kolegów, przed przerywaniem stosowanych zabiegów zwalczających warrozę. Sezon jeszcze się nie skończył i nie wiadomo co będzie dalej. Za ubiegły rok już za swoją pracę /ciekawość/ zapłaciłem 1.200 złotych a miodu wziąłem w obecnym sezon aż 5 litrów a zakarmianie na zimę dopiero w połowie. Trudno -prawdziwa praktyka i wiedza kosztuje a sezon jeszcze się nie skończył. Wynikami z tej rodziny dzielę się dzięki możliwościom jakie daje zmodyfikowana dennica co do „osiągnięć warrozy”
W nawiązaniu do przedniej publikacji zainteresowanym kolegom podaję pełną relację z obserwacji obcej rójki zasiedlającej 20 maja 2015 roku, wolny korpusowy wielkopolski styropianowy 10 ramkowy ul ze starą woszczyną. Życzę uważnej lektury i wyciągnięcia trafnych wniosków. Przedstawiany materiał pozwala pojąć „możliwości” kleszcza Varroa destruktor, oraz jak błędne mogą być oceny uzyskanych jednostkowych wyników o liczebności kleszczy na podstawie ich osypu na wkładkę dennicy lub szufladę. Rodzina ta, 22 maja otrzymała ramki z jasno brązową woszczyną oraz zmodernizowaną dennicę z siatką, wyjmowaną metalową szufladą pozwalającą na liczenie spadłych na nią kleszczy w dowolnym czasie i w tym stanie przeniesiona została na nowe miejsce, gdzie pozostaje do chwili obecnej i nie była obrabiana przeciw warrozie. Przy podanych ilościach kleszczy, pierwsza liczba to stan ogółem a po ukośniku w tym żywych, czyli w czasie liczenia wykazujących ruch. Po liczeniu szuflada była oczyszczana ze znajdujących się kleszczy i ewentualnych innych zanieczyszczeń i wstawiana na miejsce w dennicy ula. Każdy zabieg był poprzedzony liczeniem kleszczy spadłych na szufladę. Informacja: oznaczenia lm, m, bm –znaczą, że szuflada w dennicy była lekko mokra, mokra lub bardzo mokra -oprysków dokonywano 0,5 l opryskiwaczem firmy KWAZAR w postaci mgły. Opracowanie własne – sezon 2015 rok.
Data.....Liczba kleszczy..........Uwagi
23.05......3/0
28.05......1/0
31.05......2/1.........................6 czerwca – był czerw na 3 ramkach
7.06 2/0
18.06 2/0
27.06 10/0
28,06 10/0
4.07 2/0
11.07 18/1 12.07 wstawiono instalację z kwasem mrówkowym 60 % do górnego
korpusu jako 9 ramkę z elektrycznym podgrzewaniem tej przestrzeni do 30º C, 14.07 37/3 a w dolnym korpusie wyjęto beleczkę między 6 a 7 ramką.
15.07 36/3
16.07 24/2
17.07 28/1
18.07 30/4
19.07 19/0
20.07 20/1
21.07 32/0
22.07 29/1
23.07 26/1
25.07 44/6
26.07 18/0
30.07 23/0
31.07 15/1 dobowe odparowanie kwasu od początku to 6 ml
1.08 16/2
2.08 22/2
3.08 28/3
4.08 23/5 I obustronny oprysk plastrów preparatem Bee VitalHiveClean
5.08 213/2
6.08 48/1
7.08 63/1
8.08 19/4
9.08 32/3
11.08 15/1
13.08 20/1
14.08 37/1 II obustronny oprysk w/w preparatem
15.08 258/3
17.08 55/2
18.08 18/1
20.08 44/2
21.08 37/0
22.08 19/0
23.08 11/0
25.08 16/0
27.08 23/1 III obustronny oprysk w//w preparatem. 5,5 ramek czerwia
27.08 23/5 liczenie ilości kleszczy po 3 godzinach od oprysku. Tego dnia
28.08 425/0 wyjęto instalację z kw. mrówkowym i wstawiono beleczkę w
29.08 52/0 dolnym korpusie między 6 a 7 ramką.
30.08 25/0 IV oprysk 85 ml BVHC i 15 ml Coca Coli. Temp. w cieniu 18º C
30.08 10/5 liczenie po 3 godzinach od oprysku temp. 22º C w cieniu
31.08 63/0 ilości kleszczy w uliczkach od wylotka -5,8,10,10,5,11,8,6,0
1.09 22/1
2.09 19/0 lm
3.09 28/2
4.09 42/2
5.09 25/0
6.09 24/0
7.09 32/0
8.09 28/0
9.09 26/0
10.09 9/1
11.09 10/0
13.09 15/0
14.09 5/0
15.09 3/0
17.09 12/0 zdjęcie korpusu, wyjęcie podkarmiaczki, trochę czerwia w 3 ramkach
19.09 11/0
20.09 28/0
21.09 52/0
22.09 9/0 liczenie ok. godziny 10
22.09 20/0 liczenie po 5 godzinach
23.09 24/1 V oprysk ramek 1 - 5–/ pozostałość z Coca Colą 56 ml i BVHC 44 ml/
24.09 430/0 lm kleszcze rozsiane po całej szufladzie, liczono ok. 10,30 w pasach
co ca 2 cm /zapis od wylotka- 12,20,20,32,47,66,60,52,43,29,14,13,7,3,1,1,/.
24.09 57/0 liczono po ca 4 godzinach /5,3,14,19,9,4,2,0,1,0/
26.09 218/0 VI oprysk ramek 2-5 BVHC + Coca Cola około godz.15 w nieokreślonej
proporcji
27.09 370/0 liczono ok.10,15 -/17,22,52,21,85,85,34,23,15,8,0,3,5/
27.09 45/0 „ o 14,15 -/ 0,4,10,11,1,5,4,5,3,2/
28.09 87/
29.09 34/0 lm /6,8,4,3,3,5,0,3,0,0,2/
30.09 22/0 lm- 1,2,4,8,1,3,0,1,0,1,1 =22/0
1.10 20/0 0,1,0,8,6,1,2,1,1
2.10 31/0 3,2,2,11,8,1,2,1,1,0. Około 8 cm kw. krytego czerwia i ca 10x10 cm
czerwia nie zasklepionego. VII oprysk razem z czerwiem resztką płynu z VI oprysku bez ogrzania
2.10 12/0 0,2,3,4,2,1,0,0 powtórne liczenie po przeglądzie i oprysku po 2 godz
3.10 181/0 m 12,18,15,20,23,17,17,17,19,10,8,5,0,0
4.10 68/0 lm 2,2,3,5,8,6,15,4,13,3,5,1,1
5,10 20/0 lm 3,2,5,2,0,3,4,0,1,0
6.10 6/0 1,0,0,3,0,1,0,1,0,1 /zapis uliczkami/
7.10 10/0 0,1,5,3,0,1,0
8.10 3/0 0,0,1,0,0,1,1
9.10 0
10.10 5/0 0,0,1,1,1,1,1
11.10 0
12.10 3,0 0,0,2,0,0,1,0 o godz. 12 temp. 7º C, słonecznie
13.10 3/0 1,0,0,1,1,0
14.10 1/0 0,0,0,0,1,0
15.10 4/0 0,3,1,0 deszczowo, temp 4º C
16/10 0
17/10 1/0 0,0,0,1,0
18.10 1/0 0,0,0,0,1,0 pogodnie, bez słońca 7º C
19.10 2/0 0,0,0,1,0,1,0 - oba kleszcze mają oznaki uszkodzenia, 9º C
20.10 3/0lm 0,0,0,2,0,1,0
21.10 6/0lm 0,1,0,1,1,0,1,2,0
22.10 1/0 0,0,0,0,1,0
23.10 3/0 lm 0,0,0,2,0,0,0,1,0
24.10 0 lm
25.10 1/0 0,0,0,0,1,0
26.10 2/0 0,1,0,0,0,1,0
27.10 2/0
Oto „obraz pracy warrozy ” w rodzinie pszczelej dzikiej /obcej/ rójce, i los rodziny - roju, w przypadku braku fachowej pomocy pszczelarza można przewidzieć /bez komentarza !/.
Przy okazji wyniki stosowania preparatu Bee Vital Hive Clean na kleszcza warrozy. Dalsze obserwacje trwają.
arek
2015-11-01 16:02:37
Co oznaczają cyferki po dacie?
netsoft
2016-11-01 14:49:07
rozwinięcie tamatu na forum : http://www.pasiekapszczelarska.fora.pl/sposoby-walki-z-warroza-wrogiem-numer-1-wszystkich-pszczelarzy,142/uzywanie-zasiatkowanych-podramkowo-dennicowych-przestrzeni-u,10536.html
wowosowa
2016-11-04 21:18:12
Super wykład, ale kto to przeczyta i sam wyciągnie wnioski?:)
Weź udział w dyskusji:
Ostatnio dodane posty:
Przełożenie pszczół z ula drewnianego do styropianowego
14 Kwietnia 2026
Aneta Strachecka: Pozwólmy pszczołom po prostu żyć
22 Marca 2026
Kwalifikacje rolnicze – czym są, co dają i jak je uzyskać
19 Marca 2026
Kwalifikacje rolnicze – czym są, co dają i jak je uzyskać
16 Marca 2026
Przełożenie pszczół z ula drewnianego do styropianowego
14 Marca 2026
Ostatnio dodane tematy:
Aneta Strachecka: Pozwólmy pszczołom po prostu żyć
22 Marca 2026
Przełożenie pszczół z ula drewnianego do styropianowego
10 Marca 2026
Bartnik Postępowy: Rady dla początkujących. List na marzec (1932.03)
10 Marca 2026
Wystawa ogrodnicza Barzkowicka Wiosna 2026
10 Marca 2026
Wywiad z Piotrem Tkaczukiem (Pasieka Tkaczuk)
19 Lutego 2026
Najaktywniejsi w tym tygodniu:
1. Kryspin: 1












