Portal Pszczelarski

Forum pszczelarskie - Biologia pszczół

Czy truteń jest większy od robotnicy? Wróć do listy tematów

Liczba wyświetleń tematu: 4676

Zaloguj się aby obserwować temat

Strony: 1 2

arek

2015-10-04 12:47:41

Czy truteń jest większy od robotnicy?

Ola

2015-10-06 12:09:56

oczywiście ,że tak.Pozdrawiam:-)

oro54

2015-10-06 15:53:27

Jak ma nie być większy, gdy jego życie w ulu to ciągłe wakacje. Wakacje, które od czasu do czasu przeplatane są wycieczkami z ula w poszukiwaniu chętnej do zalotów królowej. W ulu wszędzie ma na usługi robotnice. Nawet pokarmu nie musi sam pobierać, wystarczy aby wyraził chęć się pożywienia, a już usłużna karmicielka mu je podsuwa pod nos. Jest bez problemów przyjmowany w obcych ulach, na takich samych warunkach jak w swoim rodzinnym ulu. Żyć nie umierać.
Jest tylko jedno malutkie „ale”. Jak nas uczy życie „za każdą przyjemność kiedyś płacić trzeba”
Idylla trwa wiosnę i całe lato, aż do chwili gdy zaczyna brakować w przyrodzie świeżego nektaru. Wtedy truteń spotyka się z brutalną rzeczywistością, nie dosyć, że robotnice przestają go karmić na zawołanie, to jeszcze odgradzają go od zapasów miodu. Nie może nic z nich uszczknąć dla siebie, a to już jest tragedia, bo sam zbierać nektaru nie potrafi. Nieubłaganie nadchodzi ten moment, gdy zniecierpliwione robotnice biorą delikwenta za skrzydełka i brutalnie wyrzucają go z ula. Wejść z powrotem do ula już nie może, bo strażniczki uzbrojone w żądła wyraźnie go informują, że czas sielanki na cudzy koszt już się skończył i darmozjadów rodzina nie potrzebuje. Tak, czy owak, czeka go śmierć albo z głodu albo z wychłodzenia, bo noce są już chłodne. Młode matki już zapłodnione, nowych zalotów już nie będzie. Przy okazji trzeba nadmienić, że trutnie „szczęściarze” którym udało się zapłodnić matkę wcale takimi szczęściarzami nie są. W akcie kopulacji tracą w locie przyrodzenie i w niedługim czasie giną od poniesionych ran. Być trutniem, czy nie być - oto jest pytanie.

arek

2015-10-06 16:30:36

Kurcze, z tego wygląda, że truteń to źle kończy. Czy tylko jego zadanie ogranicza się do zapłodnienia królowej? Czy ma on jeszcze jakieś funkcje w ulu?

blondynekkrk

2015-10-06 20:59:15

@arek polecam zapoznać się z tym artykułem. Znajdziesz w nim potwierdzenie tego co Ola i oro54 napisali i przy okazji coś ekstra, np. ile jest trutni w rodzinie pszczelej! :)

http://www.portalpszczelarski.pl/artykul/40/truten_-_samiec_pszczoly_miodnej.html

Ola

2015-10-09 09:06:17

oro54 tak jak pięknie napisałeś o trutniach chyba nikt nie potrafi:-) brawo dla Twojej wypowiedzi .Nie bez przyczyny synonimem słowa truteń jest darmozjad , leń i nierób:-)Pozdrowienia dla wszystkich

oro54

2015-10-10 15:54:43

Oj, muszę napisać kilka słów w obronie „darmozjadów, leni i nierobów”. :-)
Przyroda nigdy nie bywa rozrzutna, wszystko ma swój cel i sens. Wiele lat temu, też wydawało mi się, że trutnie są zbyteczne i zasadzie tracę, ja i moje pszczoły na tym, że pojawiają się w ulach.
Badacze wyliczali, ile kosztuje wychowanie tysiąca trutni, ile na to pszczoły zużywają czasu i energii, ile miodu i pyłku jest, wydaje się, stracone bezpowrotnie. Przecież ten czas i energię pszczoły mogłyby poświęcić na bardziej produktywne zajęcia, a choćby na zbieranie pyłku i nektaru dla pszczelarza.
Wszystko to prawda, tylko, że rzeczywistość jest trochę bardziej skomplikowana. Okazało się, że rodziny pszczele, którym uniemożliwiono wychów trutni, nie dosyć, że ciągle podejmowały nowe próby ich wychowania, to jeszcze do tego straciły jakby wigor w pracy, loty nie były tak intensywne na pożytki jakby pszczelarze sobie życzyli. Rodzinie jakby czegoś brakowało. Zaobserwowano, że objawy te ustępują z chwilą gdy pojawi się czerw trutowy - wszystko wraca do normy. Obecnie, raczej stara się pszczołom dać zatrudnienie podając im ramki z węzą, zostawia się miejsce na „ramkę pracy”, gdzie pszczoły chętnie budują trutowe plastry i wychowują w nich trutnie. Zdrowe i silne rodziny same decydują ile trutni będzie w ulu. Zresztą trutnie pojawiają się w rodzinie w czasie gdy w przyrodzie jest nadmiar nektaru i pyłku, a w pszczołach budzi się powoli instynkt rozmnażania. Tak więc i dla „darmozjadów, leni i nierobów” musi się w rodzinie znaleźć miejsce. :-)

blondynekkrk

2015-10-10 20:31:09

@oro54 super to napisałeś:) Zgadzam się w 100% z Olą.

Strony: 1 2

Weź udział w dyskusji:




  Współpracują z portalem:

Kuba

Kuba

Autor przepisów i bloga Kuba w kuchni (z małą pomocą Mamy)

Jeden z najmłodszych kucharzy w Polsce. Ma 5 lat. Bardzo lubi pływać, śpiewać, czytać i rysować.

Babeczki orzechowo-bananowe z polewą miodową

Łukasz Zabłocki

Łukasz Zabłocki

Autor tekstów

Właściciel dużego gospodarstwa pasiecznego w południowo-zachodniej Polsce.

Wpływ ciepłej zimy na rodziny pszczele

Tadeusz Netczuk

Tadeusz Netczuk

Autor tekstów

Doświadczony pszczelarz. Chowem pszczół zajmuje się od 1970 r. Obecnie jego pasieka zlokalizowana jest w ROD Bielany we Wrocławiu.

Kopulacja i rozwój murarki ogrodowej (Osmia rufa L.)

Ciasto czekoladowe z miodem – komentarz do przepisu

Zabezpieczenie pszczoły murarki (Osmia rufa L.) przed zimą