Portal Pszczelarski

Forum pszczelarskie - Chów i hodowla pszczół

Szybkie powiekszenie pasieki Wróć do listy tematów

Liczba wyświetleń tematu: 8527

Zaloguj się aby obserwować temat

Strony: 1 2

slawek020391

2018-10-20 16:24:43

Witam. Pisze z prosba o pomoc. Mam zamiar otworzyc wlasna pasieke, z czasem fhcial bym wedrowac z pszczolami no ale do tego ( by bylo to oplacalne) trzeba posiadac spora ilosc pni. Material na ule w wiekszosci posiadam wiec ich wytworzenie nie bedzie wiekszym problemem. Mam zamiar na wiosne kupic 15 do 20 rodzin pszczelich. Ilosc ta jest jednak stanowczo zbyt mala by moc myslec o przejsciu na "zawodowstwo" stad tez moje pytanie, jak waszym zdaniem mozliwie najszybciej i nqjbardziej powiekszyc pasieke. Dodam iz miodu w nadchodzacym sezonie nie mam zamiaru zebrac nawet grama pszczoly beda to buckfasty a matki jakie bede poddawal ( najlepiej by bylo) byly by to jednodniowki. Ponadto jesli chodzi o podkarmianie takze nie jest to problem (dostana pokarmu ile trzeba, chocby i tony ). Prosze pokornie o porady jak to ogarnac i czy da sie z tych parunastu rodzin zrobic okolo 100?

slawek020391

2018-10-20 16:25:55

Z gory przepraszam za literowki ale pisze z telefonu (za granica jestem)

blondynekkrk

2018-10-21 07:44:21

Sławku, z tymi Buckfastami to nie wiem czy najlepszy pomysł. Jeżeli masz zamiar prowadzić pasiekę na Śląsku, to już w ogóle pomysł nietrafiony bo jest tam zakaz Buzckfastów :)

Z parunastu rodzin w jednym sezonie do około 100 w mojej ocenie nierealne. Robiąc odkłady będziesz mieć bardzo słabe rodziny, które zapewne nie przetrwają kolejnej zimy.

Poza tym brak doświadczenia może Cię zgubić. Wystarczy jedno potknięcie lub choroba i cały Twój plan legnie w gruzach. Zdecydowanie polecam technikę małych kroczków. Co roku o 100% zwiększać liczbę rodzin. To jest realne.

slawek020391

2018-10-21 08:36:29

Technika malych kroczkow jest dobra gdy ktos pracuje w Polsce. Ja jestem kierowca w miedzynarodowce wiec kazdy dzien pobytu w kraju jest dla mnie spora strata a siedzenie przy pasiece pare lat by ta zaczela przynosic wymierne zyski jest slabym pomyslem w mojej sytuacji. Chcial bym dlatego jak najbardziej powiekszyc pasieke za racjonalne pieniadze. Material na ule mam w wiekszosci. Pozostaja do zakupu powalki podkarmiaczki no i listewki na ranki, Rodziny oczywiscie i weza a takze sprzet (bez miodarki bo miodu pobierac nie mam zamiaru w tym roku) oraz pokarm do podjarmiania no a na te inwestycje mam zaledwie okolo 40 tysiecy wiec chce jak najwiecej zrobic samemu by za 2 lata wystartowac w sezonie z konkretna iloscia rodzin ( jesli sie nie uda dobic do 100 to trudni 80 tez nie bedzie tragedia) tak by dalo mi to jakis pieniad pozwalajacy na utrzymanie sie przez okres latni (przez zime powroce do jazdy tirem)

Ps: wiem ze na slasku jest zakas buckfasta no ale ja jestem z okolic torunia wiec raczej na slask z rodzibkami nie bede jezdzil

Dlatego tez pytam Panow no i oczywiscie Panie w jaki sposob to rozwiazac jaka metoda uzyskac optymalny efekt by sezon zakonczyc z mozliwie najwieksza iloscia rodzin. Sam myslalem o mocnym podkarmieniu rodzin wiosna. Wywiezieniu ich na wierzbe by nie zabraklo pylku no i aby matka poszalala z jajeczkami. Nastepnie rzepak no i oczywiscie do rzepaku ciagle podkarmianie syropem. Po rzepaku podzielenie rodzin maksymalnie jak tylko sie da ( tak by do zimy doszly) no i dalsze podawanie syropy by matki w nowych rodzinach jak zaczna czerwic to juz na ostro. Na ile odkladow da sie podzielic silna rodzine po rzepaku tak by ta doszla do zimy? Czy zna ktos lepszy pomysl jak szybko rozwinac pasieke? Prosze o wszelkie uwagi i sugestie.

oro54

2018-10-23 20:53:35

Spokojnie, w trakcie jednego sezonu, przy przeciętnych warunkach pogodowych, można utworzyć z jednej rodziny w ciągu sezonu cztery, czy pięć rodzin. Jest tylko wiele niewiadomych, które w efekcie wpłyną na końcowy sukces lub porażkę.
1.Doświadczenie pszczelarza,
2.Dostęp do dobrych, czerwiących, młodych matek
3.Baza pożytkowa okolicy, szczególnie pyłkowa,
4.Pogoda w danym sezonie,
5.Inne pasieki w okolicy,
6.a także przysłowiowy "łut szczęścia"
Pszczoły to nie maszyny; przy takiej zakładanej ilości będą rodziny wybitnie sobie radzące z rozwojem ( mniejszość), będą średniaki (większość), a także, w prawdzie mniejszość, ale słabeusze, które trzeba będzie łączyć lub likwidować.
Życzę powodzenia, ale nie jest to łatwy kawałek chleba

blondynekkrk

2018-10-28 12:26:20

Ok. Nie wiedziałem skąd jesteś, dlatego od razu napisałem o zakazie Buckfastów. Co do planu zajęcia się pasieką to uważam, że jest on rozsądny. Osobiście obawiam się jednak takiego szybkiego rozwoju pasieki. Jak zaczynałem, brak wiedzy i doświadczenia bardzo mnie gubił. Nie mówię, że sobie nie poradzisz, ale brak praktyki może mieć tutaj dość spore znaczenie.

Jeszcze nie daj Boże pogoda się pogorszy, będzie ciężej z pożytkami, w Twojej pasiece lub w okolicy (czego nie życzę) pojawi się zgnilec, i cały plan pójdzie w jednym momencie ładnie mówiąc - czesać się.

Pszczelarstwo to trudny kawałek chleba i jak sezon wydłuży Ci się (tak jak w tym roku) to będziesz mieć mniej czasu na pracę zawodową. Nie chcę Cię od pomysłu odżegnywać, ale lepiej wprost napisać, niż żebyś pluł sobie w brodę, że coś poszło nie po Twojej myśli i nikt Cię nie uświadomił :) Każdy nowy pszczelarz jest tu mile widziany :)

Pszczolllaaa

2018-11-08 07:58:01

Jeśli chcesz szybko bez straty czasu utworzyć pasiekę to najlepiej kup pszczoły, a jeszcze lepiej kup je z ulami. Wtedy całkowicie zminimalizujesz czas. Decydując się na pasiekę zawodową z pewnością miałeś dostęp do najlepszych kalkulacji super ekonomistów i wiesz że zakup pszczół i ula zwraca się już w pierwszym roku. ;) Powodzenia :)

blondynekkrk

2018-11-12 09:52:23

Pszczolllaaa, ale tutaj chyba chodzi bardziej o kwestię $. Podejrzewam, że gdyby Sławek miał środki na 100 pni pszczelich to by nie pytał, czy można w szybkim tempie rozbudować pasiekę :)

Strony: 1 2

Weź udział w dyskusji:




  Współpracują z portalem:

Martyna Walerowicz

Martyna Walerowicz

Autorka tekstów

Dziennikarz. Ukończyła studia ogrodnicze, na których zajmowała się pszczelarstwem i owadami zapylającymi.

Webinarium Kim & Jim show: I bought bees. Now what? 2016

Royalaktyna a rozwój matki pszczelej

Konopie indyjskie i ich wpływ na pszczoły

Agata Wojtuń oraz Agnieszka Strózik

Agata Wojtuń oraz Agnieszka Strózik

Koordynatorki projektu "Pszczoły w szkole"

"Pszczoły w szkole" to projekt realizowany w Katolickiej Szkołe Podstawowej SPSK im. Jana Pawła II w Chojnach i nagrodzony w konkursie grantowym "Z Kujawskim pomagamy pszczołom".

Pszczoły w szkole w czerwcu

Młodzi detektywi szukają miejsc przyjaznych pszczołom

Szkolny Dzień Pszczoły

Ewa Jarosz

Ewa Jarosz

autor przepisów kulinarnych i bloga dietetykwstolicy.blogspot.com

Dietetyk medyczny, blogerka kulinarna i amator fotografii. Uczy swoich pacjentów jak utrzymać zasady racjonalnego odżywiania czerpiąc przyjemność z jedzenia. Zaraża optymizmem i zdrowym podejściem do życia.

Ciasto jogurtowo-miodowe z cynamonem

Ciasto orzechowe z miodem

Pieczone owoce z miodem i płatkami owsianymi