Forum pszczelarskie - Gospodarka pasieczna
Proszę o komentarz do mojego planu rozwoju pasieki. Wróć do listy tematów
Liczba wyświetleń tematu: 4519Zaloguj się aby obserwować temat
Gerd
2016-10-02 19:22:06
Jestem 43 latkiem, do dziś zarządzam firmami. Ale czasem przychodzi ten dzień że masz dość, a żyć z czegoś trzeba. Doszedłem do wniosku że mogę spróbować w pszczelarstwie, a to dlatego że w młodości pracowałem przy pszczółkach w 50 pniowej pasiece.
Oto mój plan:
Decyduję się za namową mojego przyjaciela (ma 400 rodzin) na ul Zandera.
Chcę prowadzić gospodarkę wędrowną.
Dylemat nr 1. Mam dom na Śląsku (30 km od Raciborza, 40 km od Beskidu Śląskiego, u mnie na wsi jest trochę sadów, rzepaku, łąk niekoszonych) Mam też pole w obszarze Natura 2000 w okolicach Świeradowa Zdroju (lasy mieszane, łąki)
Pytanie nasuwa się samo: gdzie lepiej zrobić bazę wypadową dla pasieki? Dolny Śląsk czy Śląsk.
A teraz plan:
2016 rok - całą zimę produkuję ule (mam dość dobrze wyposażoną stolarnię), ramki i resztę drobnicy.
2017 rok - kupuję odkłady Krainki, z Austrii, zasiedlam 20 uli, i przypominam sobie to czego zapomniałem od ostatniego mojego kontaktu z pszczołami, równocześnie jeżdżę na szkolenie do wspomnianego wyżej przyjaciela, robię odkłady, zamykam rok dalszą produkcją uli, ewentualnie dokupuję to czego nie zdążę wyprodukować
2018 rok - rozpoczynam już działanie właściwe czyli pasiekę na 100-140 pni.
Po sezonie 2017 r. rezygnuję z pracy i skupiam się na rozwoju pasieki. W 2017 r załatwiam miejscówki na pasieki (rzepak, słonecznik, spadź-o ile będzie), wybór auta, lawety, zakup wirówki, topiarki, itp. Mam dostęp do plastrów, dobrej węzy itp.
Na samą pasiekę w tym wariancie mogę wydać do 100 tys. zł.
Oczywiście zakładam finansowo że mogą być 2 lata bardzo słabe.
Proszę o informacje czy plan nie jest gdzieś obarczony błędem.
Emil403
2016-10-05 13:27:18
Dobra myśl,tylko z tych odkładów hodować swoje matki i odkłady.
Emil403
2016-10-05 13:32:56
Więcej rasy pszczół Buckfast,bo krainka jest bardzo rojliwa i jesienią złośliwa.Stosowanie izolatora Chmary zmniejszy zabiegi na zabiegi z warrozą i można przezimować więcej matek zapasowych.
Gerd
2016-10-05 18:13:19
Dziękuję za info. Ponoć jest jeszcze jakaś szwedzka odmiana pszczół które same walczą z warozą. Na początek spróbuję tą krainkę bo mój kolega nimi handluje, a ja mu ufam że mi nie wciśnie lipy. Troszkę się bowiem znamy. A co do separatora to czytałem różne opinie, sam nie wiem, ale mam cały przyszły rok żeby poeksperymentować. :)
blondynekkrk
2016-10-05 20:03:29
Gerd, moim zdaniem powinieneś przemyśleć w pierwszej kolejności kwestię tego, gdzie będziesz wywozić pszczoły na pożytek. Musisz zwrócić uwagę przede wszystkim na to, że nie jesteś sam i są również inni pszczelarze. Mogą oni być dogadani na dane miejsce i niewskazane jest pojawienie się Twoich uli w danej okolicy. Będzie przepszczelenie i spór. Więc na tym w pierwszej kolejności bym się skupił i już teraz zaczął dogadywać miejsca. Ale to pewnie wiesz, skoro już miałeś wcześniej styczność z pszczołami.
Druga kwestia jest taka, że na podstawie tego co ja wiem, to dobrze myślisz, że startujesz od 20 pni, a nie od razu od 100, i że stawiasz na edukację. Nic tylko przybić piątkę :)
Z 20 ulami pojeździsz i będziesz mieć doświadczenie, co trzeba zrobić, aby całą pracę usprawnić. Przy właściwej pasiece (w Twoim przypadku w przypadku 100-140 pni) wędrówka będzie nie lada wyzwaniem. Nie wiem czy nie warto będzie się rozglądać za osobą do pomocy.
Co do rezygnacji z pracy, to ja bym tak nie rezygnował pod koniec 2017. Nie wiesz jak przezimują Ci pszczoły. Może się okazać, że osypie się większość i będziesz mieć problem. Ani pszczół, ani pracy. Ja bym ciągnął pracę ile się da. Zawsze będzie to jakieś zabezpieczenie. Gdy stwierdzisz, że już nie wyrabiasz na 2 etaty, wówczas bym zrezygnował z pracy :)
Pozdrawiam!
Gerd
2016-10-05 21:32:57
do BlondynekKRK, Dziękuję za podpowiedzi. Mam już nagrane 3 miejsca u rodziny i przyjaciół, na ich posesjach. Beskid, częstochowskie, kieleckie. Te dwie miejscówki nie za blisko, ale nie będę miał rozwolnienia że mi coś ukradną czy wytrują. Co do pracy, to nieco bardziej skomplikowane :) Może metoda spalonych statków Corteza da mi kopa do rozwoju. Po prostu jestem mega wypalony już dziś, i nie chcę udawać że pracuję kolejne 2 lata. Już rok to będzie sztuka ;)
blondynekkrk
2016-10-07 07:39:38
A no to wszystko jasne :) Też w takim razie szukałbym zajęcia, może nie mniej stresującego, ale chociaż na świeżym powietrzu :)
Co do lokalizacji, to faktycznie są bardzo odległe. Nie boisz się, że koszty wędrówki będą dość znaczne w ogólnym bilansie?
Swoją drogą pomyślałbym jeszcze o dołączeniu do organizacji pszczelarskiej i pozyskaniu refundacji na sprzęt i odkłady. Zaoszczędzisz w ten sposób dość sporo środków, które będziesz mógł wydać np. na promocję.
Weź udział w dyskusji:
Ostatnio dodane posty:
Przełożenie pszczół z ula drewnianego do styropianowego
14 Kwietnia 2026
Aneta Strachecka: Pozwólmy pszczołom po prostu żyć
22 Marca 2026
Kwalifikacje rolnicze – czym są, co dają i jak je uzyskać
19 Marca 2026
Kwalifikacje rolnicze – czym są, co dają i jak je uzyskać
16 Marca 2026
Przełożenie pszczół z ula drewnianego do styropianowego
14 Marca 2026
Ostatnio dodane tematy:
Aneta Strachecka: Pozwólmy pszczołom po prostu żyć
22 Marca 2026
Przełożenie pszczół z ula drewnianego do styropianowego
10 Marca 2026
Bartnik Postępowy: Rady dla początkujących. List na marzec (1932.03)
10 Marca 2026
Wystawa ogrodnicza Barzkowicka Wiosna 2026
10 Marca 2026
Wywiad z Piotrem Tkaczukiem (Pasieka Tkaczuk)
19 Lutego 2026
Najaktywniejsi w tym tygodniu:
1. Kryspin: 1













